fot. PAP/Łukasz Gągulski

W Krakowie protestowali przeciwnicy strefy czystego transportu

Przed magistratem i Zarządem Dróg Miasta Krakowa w sobotę protestowali przeciwnicy strefy czystego transportu. „Ta »strefa« nie czyści powietrza, tylko portfele” – pisali na transparentach uczestnicy manifestacji i domagali się m.in. zniesienia obowiązujących od tygodnia przepisów.

– Moje auto, moja sprawa – skandowali uczestnicy.

– Jesteśmy przeciwko segregacji ludzi. Jest to jawna dyskryminacja osób, które są z biedniejszych środowisk – zaznaczył jeden z protestujących.

– Dlatego tutaj dzisiaj jestem, bo się po prostu nie zgadzam. Mam bardzo duże poczucie krzywdy, że się nas różnicuje na tych, którzy mogą i na tych, którzy nie mogą – mówiła inna z osób biorących udział w manifestacji.

– Nie zgadzam się ze strefą wykluczenia, która nie ma tak naprawdę nic wspólnego z ekologią – powiedział kolejny z demonstrantów.

– Wykluczenie biedniejszych to też jest przeszkoda dla mieszkańców Krakowa. Przecież wartość ich aut spada praktycznie do wartości złomu – stwierdził jeszcze inny uczestnik protestu.

Z początkiem 2026 r. w Krakowie zaczęła obowiązywać strefa czystego transportu, zgodnie z którą za wjazd muszą zapłacić kierowcy samochodów niespełniających norm emisji spalin. Z opłat zwolnieni są mieszkańcy miasta, a także m.in. pacjenci placówek medycznych i osoby niepełnosprawne.

Strefa Czystego Transportu w Krakowie objęła większą część miasta. Jej wprowadzenie władze miasta uzasadniają chęcią poprawy jakości powietrza oraz koniecznością spełnienia wymagań krajowego i unijnego prawa.

RIRM

drukuj