PiS zwraca się do prokuratury, NIK i RPO ws. wstrzymania środków z Funduszu Sprawiedliwości
Posłowie Prawa i Sprawiedliwości zwrócą się do najważniejszych instytucji w państwie, aby wyjaśnić sprawę opóźnień konkursów na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości. Na konferencji prasowej w Sejmie poinformowali, że składają zawiadomienia do prokuratury, Najwyższej Izby Kontroli i Rzecznika Praw Obywatelskich.
Posłowie PiS argumentują, że na kontach Funduszu Sprawiedliwości od 1 stycznia czeka 584 mln zł, które powinny być przeznaczone na pomoc ofiarom przestępstw. Politycy podkreślili, że najważniejsze instytucje w państwie powinny dokładnie przyjrzeć się sprawie działania Funduszu Sprawiedliwości.
Minister Żurek pozbawił ofiary przestępstw pomocy. Przetrzymuje na koncie Funduszu Sprawiedliwości prawie 600 mln zł, które powinny trafić do potrzebujących. Występujemy jako Klub @pisorgpl do @NIKgovPL, aby zbadała patologię w Funduszu Sprawiedliwości. To nie są prywatne… pic.twitter.com/XmngG8OHqK
— Marcin Warchoł (@marcinwarchol) January 9, 2026
Poseł Marcin Warchoł z Prawa i Sprawiedliwości powiedział, że zwróci się z prośbą o kontrolę do NIK, aby pokazać, co dzieje się z pieniędzmi z Funduszu.
– Celem Najwyższej Izby Kontroli jest kontrola legalności, rzetelności, celowości i gospodarności wydatkowania środków publicznych. A w tym wypadku mamy do czynienia z nielegalnym działaniem Waldemara Żurka –[działaniem – radiomaryja.pl] niegospodarnym, niecelowym i nierzetelnym. Pieniądze leżą na koncie, podczas gdy ofiary przestępstw nie dostają należnej im pomocy. Ofiary przestępstw zostały ograbione przez Waldemara Żurka i dlatego będziemy się domagać kontroli Najwyższej Izby Kontroli, żeby ta kontrola pokazała, co z tymi pieniędzmi się dzieje – zaznaczył polityk PiS.
W komunikacie wystosowanym pod koniec grudnia Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało, że sytuacja związana z Funduszem Sprawiedliwości jest „pod stałym nadzorem i ma charakter przejściowy”.
RIRM




