fot. X/@ZelenskyyUa

Deklaracja Paryska: Europa przygotowuje gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy

Tzw. Deklaracja Paryska ma dać Ukrainie gwarancje bezpieczeństwa w razie rozejmu. Część krajów już zadeklarowała możliwość stacjonowania sił pokojowych w tym państwie.

Europejscy liderzy dwoją się i troją, by pokazać, że są w stanie zagwarantować pokój na Ukrainie.

Spotkanie przyniosło znaczący postęp, o czym świadczy Deklaracja Paryska w sprawie solidnych gwarancji bezpieczeństwa dla trwałego i solidnego pokoju – mówi prezydent Francji Emmanuel Macron.

Mówił gospodarz spotkania Emmanuel Macron. Tysiące naszych żołnierzy mogłyby wspierać pokój na Ukrainie w razie rozejmu – to deklaracja prezydenta Francji.

Otwarta na wysłanie swoich wojsk na Ukrainę po osiągnięciu pokoju jest Hiszpania. Niemcy chcą pomóc, ale wysyłając swoje wojsko do sąsiadującego z Ukrainą państwa NATO, niewykluczone, że chodzi o Polskę.

Niemcy będą nadal wspierać politycznie, finansowo, a także militarnie. Mogłoby to obejmować na przykład rozmieszczenie sił zbrojnych na sąsiednim terytorium NATO na Ukrainie po zawieszeniu broni – zapewnia kanclerz Niemiec.

Europa ma dać od siebie maksymalnie dużo, ale mechanizmy nadzoru przyszłego rozejmu w wojnie będą znajdowały się pod przywództwem amerykańskim.

Ustalono, które kraje są gotowe do przejęcia dowództwa w elementach, gwarantując bezpieczeństwo na lądzie, w powietrzu, na morzu, w odbudowie – poinformował Wołodymyr Zełenski.

Odbudowa może mieć tu kluczowe znaczenie. Z ust europejskich liderów nie padły deklaracje, czy już ustalono jaki kraj w jakim stopniu będzie brał udział w odbudowie Ukrainy i kto tę odbudowę będzie finansował. Nie ma gwarancji, że w odbudowie wezmą udział polskie firmy mimo, że to właśnie Polska wzięła na swoje barki ciężar związany z pomocą Ukrainie, m.in. poprzez przyjęcie milionów obywateli tego kraju.

Gdy Europa snuje plany wciąż nie ma gwarancji, że na zawieszenie broni i wdrażanie jakiegokolwiek planu zgodzi się Rosja.

 – Jesteśmy bliżej tego celu niż kiedykolwiek. Ale oczywiście najtrudniejsze zadania wciąż przed nami – mówił premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer.

 Wiadomo, że w razie ewentualnego wdrażania planu pokojowego swoich żołnierzy na Ukrainę nie wyślą Czesi.

 TV Trwam News

drukuj