fot. PAP/Marcin Obara

J. Saryusz-Wolski: Unia Europejska przekracza Rubikon. Polska traci suwerenność

Unia Europejska przekracza granicę, za którą kończy się państwowość narodowa – ostrzega Jacek Saryusz-Wolski. W niedzielnych „Rozmowach niedokończonych” na antenie TV Trwam były minister ds. europejskich mówił wprost, że Bruksela przejmuje kompetencje kluczowe dla istnienia państw, a Polska stoi dziś wobec zagrożeń o charakterze egzystencjalnym.

Jacek Saryusz- Wolski zwraca uwagę na kryzys Unii Europejskiej. W jego ocenie jest on największy od momentu powstania Wspólnoty. Mowa tutaj zarówno o kryzysie politycznym, jak i gospodarczym. Proces, który przez lata był nazywany centralizacją, dziś przybiera formę faktycznego budowania nowego państwa ponad narodami – mówi europeista.

– Jeżeli państwem staje się Unia Europejska, to stopniowo państwa członkowskie przestają być państwami. Nadal są z nazwy, ale coraz mniej są państwami w sensie pełni praw suwerennych, jakie są klasycznie przypisywane państwom. […] Ten proces zaczął się już dawno […]. To przestała być już tylko wspólnota europejska – wskazuje Jacek Saryusz-Wolski.

Ekspert mówi, że Unia Europejska zaczęła przejmować kolejne atrybuty klasycznej państwowości, tj. kontrolę granic, podatki, dług publiczny, politykę energetyczną, ingerencję w wybory, a nawet sferę wolności słowa. To – jego zdaniem – prowadzi do momentu granicznego, którego konsekwencje będą nieodwracalne.

– W tej chwili przekraczamy Rubikon. […] I tym Rubikonem, który jest przekraczany jest moment sprzed kilku tygodni, moment werdyktu TSUE, który powiedział: nie, wy nie decydujecie o tym, o waszej konstytucji. […] Zmierzamy do sytuacji, w której państwa członkowskie przestają być państwami, a Unia zaczyna stawać się państwem – alarmuje europeista.

Gość „Rozmów niedokończonych” poruszył także kwestię bezpieczeństwa Polski w obliczu agresywnej polityki Rosji oraz niepewności co do przyszłości Europy Zachodniej.

– Wygląda na to, że stan, w który wkroczyliśmy dzisiaj, wojna Rosji […], nowa strategia bezpieczeństwa Ameryki i przemiany w Europie Zachodniej grożą tym, że aby zachować podmiotowość i suwerenność, trzeba będzie umieć i mieć czym się bronić. Z diagnozy Waszyngtonu wynika, że oni liczą się z taką ewentualnością, że w perspektywie piętnastu lat dwa państwa europejskie – Wielka Brytania i Francja, które mają broń nuklearną – mogą zacząć być rządzone przez islamistów. Co to oznacza? Że w islamskie ręce wpadnie broń nuklearna. […] W tej sytuacji Polska powinna się przygotować i osiągnąć próg dojrzałości technologicznej do tego, żeby posiąść broń nuklearną. […] Polska, w tym miejscu geograficznym, między dwoma płytami tektonicznymi, laickiej i islamizującej się zachodniej Europy i agresywnej Rosji, żeby obronić się w tym uścisku tych imadeł tektonicznych, dla swojej egzystencji musi być gotowa, żeby posiąść broń jądrową – zauważa Jacek Saryusz-Wolski.

Jak dodaje, świat wchodzi w epokę gwałtownego wzrostu zagrożeń, a zdolność do samodzielnej obrony staje się warunkiem przetrwania.

radiomaryja.pl

drukuj