Rząd D. Tuska nie ustaje we wdrażaniu lewicowych ideologii
Ideologizacja języka w nowych wytycznych Kodeksu pracy. Pracodawcy zobowiązani są do stosowania w ogłoszeniach o pracę nazw stanowisk neutralnych pod względem płci. Państwowa Inspekcja Pracy wskazuje, że obecnie nie może nakładać mandatów za naruszenie nowych przepisów.
Lewicowe ideologiczne zapędy rządu Donalda Tuska nie ustępują. Od 24 grudnia 2025 roku pracodawcy mają obowiązek – na mocy nowelizacji Kodeksu pracy – stosowania neutralnych płciowo nazw stanowisk oraz inkluzywnego języka w ogłoszeniach o pracę. W praktyce oznacza to, że firmy nie mogą sugerować stanowiska dla jednej płci. Za podanie w ogłoszeniu, iż przedszkole poszukuje przedszkolanki lub firma budowlana szuka murarza pracodawcę mogą spotkać konsekwencje. Słowa minister rodziny, pracy i polityki społecznej, Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, wskazują jednak na wewnętrzną sprzeczność w tej kwestii.
– Dlaczego narzuca Pani osobę murarską zamiast murarza, a sama używa żeńskiej formy ministra? – zapytała dziennikarz.
– Niczego nie narzucam – odpowiedziała minister Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
Państwowa Inspekcja Pracy obecnie nie może nakładać mandatów na pracodawców publikujących ogłoszenia o pracę naruszające nowe przepisy. Kandydaci mogą dochodzić roszczeń jedynie na drodze sądowej.
– Pracodawca, który po zmianie przepisów opublikuje ogłoszenie – szukam sekretarki bądź też szukam pracownika budowlanego – może za to słono zapłacić. Ale kary nie będzie nakładała Państwowa Inspekcja Pracy, tylko Sąd Pracy. Ale zanim to nastąpi, do sądu musi wpłynąć pozew od kandydatki bądź kandydata, którzy poczuli się urażeni treścią ogłoszenia o pracę – podał Marcin Stanecki, Główny Inspektor Pracy.
Inspekcja jednocześnie zapowiada dalsze zmiany legislacyjne związane z implementacją unijnych regulacji dotyczących równości kobiet i mężczyzn, które mogą w przyszłości rozszerzyć kompetencje organów kontrolnych. Nowe przepisy wprowadzające neutralne płciowo nazwy stanowisk pracy to pierwszy pakiet regulacji wdrażających unijną dyrektywę o transparentności wynagrodzeń. Zmiany nakładają na pracodawców obowiązek neutralnego języka w ogłoszeniach i rekrutacji, ujawniania informacji o proponowanym wynagrodzeniu oraz zakaz pytania kandydatów o ich wcześniejsze zarobki. O ile obowiązek ujawniania widełek płacowych czy zakaz pytania kandydatów o wcześniejsze zarobki można uznać za krok w stronę większej uczciwości na rynku pracy, o tyle narzucanie odgórnych form językowych budzi coraz większe wątpliwości.
TV Trwam News



