Red. R. Tekieli: Dechrystianizacja prowadząca do załamania kultury Zachodu jest głównym źródłem naszych dzisiejszych kłopotów
Polski nie ma bez katolicyzmu i dlatego idąca z Zachodu liberalno-lewicowa pożoga jest dla naszego narodu i państwa śmiertelnym zagrożeniem. Dechrystianizacja prowadząca do załamania kultury Zachodu jest głównym źródłem naszych dzisiejszych kłopotów. W pokoleniach młodszych zanika środowisko wiary, czyli przesycony odniesieniami do Boga kontekst społeczny. I w mieście, i na wsi dom przestał być kościołem. Przed nami tytaniczna praca – mówił na antenie Radia Maryja w swoim niedzielnym felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” red. Robert Tekieli.
Red. Robert Tekieli w swoim felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” podkreślił, że kiedy Polacy wreszcie zrozumieją, dlaczego tak wielu ludzi ze Wschodu i z Zachodu fascynuje się polską kulturą, w tym wolnością i hojnością, wówczas uzyskamy duchową suwerenność.
– Polski nie ma bez katolicyzmu i dlatego idąca z Zachodu liberalno-lewicowa pożoga jest dla naszego narodu i państwa śmiertelnym zagrożeniem. Ale skąd jesteśmy najpierw? Pierwsza Europa miała swojego Karola – króla Franków i Longobardów – zwanego Wielkim. W 800 r. rzymskim cesarzem został on – mąż stanu, rycerz i prawodawca, zdolny przekuć chrześcijański uniwersalizm w materialną, prawną i kulturową rzeczywistość imperium opartego na wartościach. Powstał niedościgniony przez wiele wieków nowy model nauki, szkolnictwa i administracji państwowej. Ów karoliński renesans został wywiedziony z Objawienia przez zaplecze intelektualne władcy skupione wokół Alkuina z Jorku. 1225 lat temu chrześcijański cesarz stworzył imperium od Ebro po Łabę nie tylko na drodze podbojów militarnych i reform administracyjnych, ale również – a być może głównie – dzięki umocnieniu kultury – przypomniał publicysta.
Felietonista Radia Maryja wskazał, że cywilizacja chrześcijańska to absolutnie wyjątkowy zamysł, a jej autorami – oprócz wspomnianego Karola Wielkiego, archetypu chrześcijańskiego władcy – byli Ojcowie Kościoła i zakony mnisze. Wybitny badacz cywilizacji, Feliks Koneczny, zauważył, że w przeciwieństwie do mnichów orientalnych, mnisi zachodni w swojej ascezie nie dystansowali się od otaczającego ich świata, ale wyznawali zasadę „ora et labora”. Ich życiu duchowemu towarzyszyła tytaniczna praca – tak fizyczna, jak i intelektualna.
– Nikt nie chce dziś rozumieć, że ci mnisi mieli motywację nadprzyrodzoną. Tak, to Kościół niańczył Europę, a nowożytne odrzucenie religii nakierowanej na działania związane z bezinteresownym szukaniem prawdy oraz z bezinteresowną pomocą bliźniemu doprowadziło do załamania Zachodu. Te dwa elementy – prawda i miłość bliźniego – plus energia, którą zachodni mnisi czerpali z świadomego okiełznania seksualności, doprowadziły do późniejszej wielowiekowej dominacji Zachodu rozpoczętej wielkimi odkryciami geograficznymi – mówił red. Robert Tekieli.
Dziś dominacja Zachodu się skończyła, a walczą o nią cywilizacje chińska i hinduska. Wynika to z kryzysu cywilizacji łacińskiej, która zapomina o swych fundamentalnych założeniach.
– Dechrystianizacja prowadząca do załamania kultury Zachodu jest głównym źródłem naszych dzisiejszych kłopotów, naszej europejskiej słabości. W Polsce żyje pięć milionów ludzi wykorzenionych z polskości, ludzi wyrosłych w przywianej z Zachodu kulturze. Żywa więź z Bogiem, którą na co dzień oddychały pokolenia wcześniejsze, została wyparta przez promocję skrajnego indywidualizmu złączoną z upowszechnieniem dobrobytu i „religii konsumpcji”. W pokoleniach młodszych zanika środowisko wiary, czyli przesycony odniesieniami do Boga kontekst społeczny – i rodzinny, i rówieśniczy, i zawodowy, i środowiskowy, i narodowy. I w mieście, i na wsi dom przestał być kościołem. (…) Przed nami tytaniczna praca. Polska odżyje. Musi być tylko w rękach Polaków i patriotów – Polaków-katolików – podkreślił felietonista Radia Maryja.
Całości felietonu red. Roberta Tekielego można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



