Prezydent Ukrainy chce spotkania z Donaldem Trumpem w sprawie uzgodnienia planu pokojowego
Stany Zjednoczone i Ukraina są coraz bliżej ostatecznego uzgodnienia planu pokojowego. Pozostałe kwestie sporne Wołodymyr Zełenski chce bezpośrednio omówić z Donaldem Trumpem.
Gdy wokół planu pokojowego trwa szum informacyjny, na froncie dalej mają miejsce krwawe walki. W nocy Rosja przeprowadziła kolejny atak rakietowy na Kijów, zabijając przy tym 6 osób.
Tymczasem mimo rozmów w Genewie niejasne są warunki pokoju dla Ukrainy. Strona amerykańska przekonuje o postępach w rozmowach.
– Znacząca większość z 28 punktów została już uzgodniona między USA, Rosją i Ukrainą. Kilka kluczowych kwestii pozostaje jeszcze spornych – mówiła Karoline Leavitt, rzecznik Białego Domu.
Ukraina przez kilka ostatnich dni próbowała zmienić pierwotny, niekorzystny dla siebie, plan pokojowy – w tym zapisy o ograniczeniu sił zbrojnych, rezygnacji z akcesji do NATO czy oddaniu części terytoriów Rosji.
Prezydent Ukrainy poinformował o efektach rozmów.
– W tej chwili, po Genewie, punktów jest mniej – już nie 28 – i wiele właściwych rzeczy zostało ujętych w tych ramach – powiedział Wołodymyr Zełenski.
Według „Financial Times” plan zmniejszono do 19 punktów. Ukraina miała zgodzić się m.in. na ograniczenie liczebności swoich wojsk do 800 tys. żołnierzy. Kijów liczy, że jeszcze w listopadzie dojdzie do spotkania prezydenta Wołodymyra Zełenskiego z Donaldem Trumpem, by w cztery oczy omówić pozostałe kwestie sporne.
– Na razie nie ma planów spotkania obu prezydentów, choć sytuacja może się bardzo szybko zmienić – studziła emocje Karoline Leavitt.
Z kolei Moskwa przygląda się dyskusji nad planem pokojowym i zapowiedziała ustami szefa dyplomacji, Siergieja Ławrowa, iż Kreml nie zaakceptuje istotnych zmian w omawianej propozycji zakończenia wojny.
– Jeśli duch i litera porozumienia z Alaski zostaną wymazane z kluczowych ustaleń, jakie zawarliśmy w sierpniu, wówczas oczywiście sytuacja będzie zupełnie inna – oznajmił Siergiej Ławrow.
Tymczasem Francja, Niemcy, Wielka Brytania i Włochy naciskają na zmiany. W Genewie zaoferowali Ukrainie pewne modyfikacje wobec amerykańskiej propozycji.
To m.in. gwarancje bezpieczeństwa podobne do tych z art. 5 Paktu Północnoatlantyckiego, który mówi o wzajemnej obronie przed wrogiem – zwrócił uwagę prezydent Francji.
– Plan pokojowy prezydenta Donalda Trumpa zmierza we właściwym kierunku, ale są pewne aspekty, które wymagają poprawy, aby był akceptowalny dla Ukrainy i Europy – zauważył Emmanuel Macron.
W Genewie nie było przedstawiciela polskiego rządu. Dopiero we wtorek za pośrednictwem internetu w spotkaniu tzw. koalicji chętnych weźmie udział minister Radosław Sikorski.
Z kolei wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz powtórzył, że Polska musi stać się podmiotem w negocjacjach.
– Nic o Polsce bez Polski, nic o Francji bez Francji. Nic o Europie bez Europy – podkreślił szef MON.
Z drugiej strony rząd Donalda Tuska domaga się od prezydenta Karola Nawrockiego, aby ten wykorzystał swoje dobre relacje z Donaldem Trumpem i wpłynął tym samym na pozycję Polski.
Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, odpowiedział, że w ostatnich miesiącach prezydenta pozbawia się większości narzędzi w zakresie polityki zagranicznej.
– Na skutek decyzji politycznej minister Sikorski sparaliżował funkcjonowanie polskiej placówki dyplomatycznej w Waszyngtonie. Nie mamy tam ambasadora. Nasza skuteczność w USA jest ograniczona. To wszystko nie tworzy polskiego dobrego obrazu – podsumował Marcin Przydacz w Polsat News.
Jak dotąd nie doszło do rozmowy na linii Karol Nawrocki – Donald Trump. W poniedziałek z kolei polski prezydent publicznie zaprosił prezydenta Ukrainy do Warszawy. Kijów pozostawia zaproszenie bez odpowiedzi.
TV Trwam News



