Prof. K. Kubiak: Współpraca rozmaitych służb i agend państwa odpowiedzialnych za bezpieczeństwo nie odbywa się tak, jak obywatel by sobie życzył
Polska nadal pozostaje w sferze bezpieczeństwa państwem w dużej mierze silosowym, krajem kominowym, w którym współpraca rozmaitych służb i agend państwa odpowiedzialnych za bezpieczeństwo nie odbywa się tak, jak podatnik, wyborca i obywatel by sobie życzył. Znów w polskiej przestrzeni publicznej pojawia się syndrom wyparcia dramatyzmu wydarzeń, które rozgrywają się na Wschodzie i znów zaczyna utwierdzać się przekonanie, iż najlepszym działaniem na zagrożenie jest nic nierobienie – mówił we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja prof. Krzysztof Kubiak, wykładowca Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, ekspert ds. wojskowości, odnosząc się do niedzielnego aktu dywersji,polegającego na uszkodzeniu strategicznej linii torów kolejowych.
W niedzielę doszło do aktu dywersji w miejscowości Mika na trasie kolejowej Warszawa-Lublin. Zastrzeżenia budzi czas, jaki minął między pierwszymi zgłoszeniami a podjęciem odpowiednich działań.
– Nie chciałbym brzmieć nadmiernie katastroficznie, ale pomijając kwestię dużej polityki, to wydarzenie, o którym mówimy, uzmysławia, że mimo tych kilkudziesięciu miesięcy wojny na Ukrainie, Polska nadal pozostaje w sferze bezpieczeństwa państwem w dużej mierze silosowym, krajem kominowym, w którym współpraca rozmaitych służb i agend państwa odpowiedzialnych za bezpieczeństwo nie odbywa się tak, jak podatnik, wyborca i obywatel by sobie życzył. Ta zwłoka między sygnałami od obywateli a dostrzeżeniem zagrożenia przez maszynistę jest niewytłumaczalna – podkreślił prof. Krzysztof Kubiak.
Niedzielny akt dywersji pokazał, że władze państwowe nie wiedzą, kto właściwie jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo sieci kolejowej.
– Postawiłbym tezę, że na poziomie wykonawczym poszukiwano odpowiedzi na (…) pytanie, kto jest tak właściwie odpowiedzialny za kolej w sferze bezpieczeństwa. Policja tak, może Straż Ochrony Kolei, a może jeszcze ktoś inny? A może [zawiniła – radiomaryja.pl] eksploatacja torów? (…) o ile działania i zachowania państwa po wybuchu wojny na Ukrainie były jak najbardziej zasadne, to w miarę upływu czasu znów w polskiej przestrzeni publicznej pojawia się syndrom wyparcia dramatyzmu wydarzeń, które rozgrywają się na Wschodzie i znów zaczyna utwierdzać się przekonanie, iż najlepszym działaniem na zagrożenie jest nic nierobienie – zwrócił uwagę ekspert.
W przestrzeni publicznej pojawiają się domysły, że może to być kolejny raz, kiedy za dywersję odpowiadają przebywający w Polsce Ukraińcy działający na zlecenie Rosji, a w związku z tym padają pytania o słuszność masowego przyjmowania uchodźców wojennych w 2022 roku.
– Każdy wielki ruch migracyjny jest obarczony ryzykiem otwarcia bram dla ludzi, którzy pod pozorem działań uchodźczych realizować chcą zupełnie inne zadania. Twierdzę jednocześnie, że w tamtej sytuacji, wobec tamtego dramatu rozgrywającego się na granicy, innego rozwiązania nie było – to są niejako koszty funkcjonowania we współczesnym, tak turbulentnym świecie. Trudno było zatrzasnąć bramy dziesiątkom tysięcy kobiet i dzieci tylko ze względu na podejrzenia, w zasadzie pewność, że w tej masie ludzi znajdą się rosyjscy agenci. Tutaj działano metodą mniejszego zła – zauważył gość „Aktualności dnia”.
Przyjęcie Ukraińców uciekających przed wojną nie powinno jednak oznaczać rezygnacji z kontroli. Jak zaznaczył prof. Krzysztof Kubiak, określone organy państwa powinny sprawować nadzór zarówno nad granicą, jak również nad dużymi skupiskami uchodźców, by uniknąć ryzyka infiltracji tych środowisk przez wrogą agenturę.
– Nie ulega wątpliwości, że ruchy setek tysięcy ludzi to skokowy wzrost zadań dla służb bezpieczeństwa (…). Należałoby zadać pytania szefom tych służb, czy za wzrostem tych ilości zadań podążył wzrost etatów i wzrost finansów –podkreślił rozmówca Radia Maryja.
W związku z aktem dywersji zebrał się dziś rządowy Komitet ds. Bezpieczeństwa Narodowego z udziałem dowódców, szefów służb i przedstawicieli prezydenta. W środę sejmowa Komisja ds. Służb Specjalnych ma zapoznać się z informacją Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Całość rozmowy z prof. Krzysztofem Kubiakiem jest dostępna [tutaj].
radiomaryja.pl



