Autorstwa Artur Andrzej - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=109525049

Prof. K. Kubiak: Administracja D. Trumpa na swój sposób reaktywowała Doktrynę Monroe’a

Doktryna Monroe’a mówi, że północna hemisfera, zwłaszcza Ameryka Środkowa i Ameryka Południowa, jest wyłączną domeną wpływów Stanów Zjednoczonych. W tej chwili Amerykanie wcielają w życie zapisy Nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego USA, przy czym Doktryna Monroe’a nigdy nie przestała obowiązywać. Bieżąca administracja w jakiś sposób ją reaktywowała – powiedział prof. Krzysztof Kubiak, ekspert ds. wojskowości, wykładowca Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

We wtorek prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump, powiedział, że różnica między interwencjami USA w Iraku i Wenezueli polega na tym, że tym razem Amerykanie zatrzymają ropę. Surowiec nie był jednak jedynym powodem przeprowadzonego ataku na prezydenta Nicolasa Maduro.

– W krótkim terminie ropa wenezuelska odgrywa mniejszą rolę. Wenezuela dysponuje największymi na świecie oszacowanymi rezerwami ropy. Jednakże na skutek socjalistycznej gospodarki w przemyśle wydobywczym – która realizowana jest od 1998 roku, kiedy to Hugo Chavez doszedł do władzy – udział Wenezueli w światowym rynku spadł z 7 do 1 procenta. (…) Amerykańskie koncerny najbardziej zainteresowane są odszkodowaniami za mienie, które rząd Chaveza znacjonalizował. Natomiast w długiej perspektywie strategicznej kwestia kontroli nad wenezuelskimi zasobami ropy istnieje – wskazał prof. Krzysztof Kubiak.

Według eksperta ds. wojskowości podstawowa różnica między Irakiem a Wenezuelą sprowadza się do tego, że w państwie z Bliskiego Wschodu „Amerykanie rozbili strukturę władzy. Usiłowali wprowadzić całkowicie nowe porządki. Natomiast z tego, co widzimy po kilku dniach w Wenezueli Amerykanie zaangażowali się w coś na kształt pałacowego przewrotu”.

– Nie chcą tam wchodzić wojskami, tak jak do Iraku, bo wiązałoby się to ze zbyt dużymi stratami. Usiłują zbudować konsensus z tą częścią administracji Nicolasa Maduro, która konsoliduje władzę po wywiezieniu prezydenta – powiedział.

Atak Stanów Zjednoczonych na Wenezuelę jest także częścią gry prowadzonej na arenie geopolitycznej. Sekretarz stanu USA, Marco Rubio, poinformował o naciskach na wenezuelskie władze, by te wydaliły z kraju doradców z Chin, Rosji, Kuby oraz Iranu.

– Doktryna Monroe’a mówi, że północna hemisfera, zwłaszcza Ameryka Środkowa i Ameryka Południowa, jest wyłączną domeną wpływów Stanów Zjednoczonych. W tej chwili Amerykanie wcielają w życie zapisy Nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego USA, przy czym Doktryna Monroe’a nigdy nie przestała obowiązywać. Bieżąca administracja w jakiś sposób ją reaktywowała – wskazał prof. Krzysztof Kubiak.

Wykładowca Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach odniósł się także do zarzutów wobec Wenezueli, według których tamtejszy rząd miał współpracować z kartelami narkotykowymi. Gość Radia Maryja przypomniał, że „w Dominikanie przy współudziale Amerykanów aresztowano dwóch bliskich krewniaków prezydenta Maduro, którzy na pokładzie samolotu rządowego szmuglowali 900 kg narkotyków”.

– Sytuacja, w której zorganizowane grupy przestępcze przejmują słabe państwa, a wraz z tym zyskują dostęp do dokumentów, kanałów dyplomatycznych, niekiedy nawet do głosu w organizacjach międzynarodowych, to nie jest amerykańskie straszenie. Jest to sytuacja, którą w politologii nazywa się fenomenem państw upadłych. Część krajów Ameryki Południowej – choć nie tylko – jest na tyle słaba strukturalnie, że tego rodzaju presji nie jest w stanie się przeciwstawić. Są poważne przesłanki wskazujące na to, że jednym z tych krajów była Wenezuela – powiedział ekspert ds. wojskowości.

Cała rozmowa z prof. Krzysztofem Kubiakiem dostępna jest do odtworzenia [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj