
fot. fot. archiwum.ipn.gov.pl/pl/o-ipn/struktura/kolegium-ipn-1/sklad-kolegium-ipn/187968,prof-dr-hab-Mieczyslaw-Ryba.html
Prof. M. Ryba o aferze dot. działki pod CPK: Obecny obóz rządzący nie ma innych tematów, którymi mógłby rozgrzać opinię publiczną. Oni nie mają tematów pozytywnych
Są dwa poziomy tego, co zwiemy rozliczaniem się z aferami. To jest poziom prawny i tutaj potrzeba merytorycznego podejścia bez histerii, z całym aparatem państwowym, który ma udowodnić pewne rzeczy. Druga rzecz dotyczy kwestii medialnych, które związane są z poparciem dla partii politycznych (…). Nie tyle chodzi o realne wyjaśnienie jakichś kwestii, tylko chodzi o nieustanne grzanie emocji. Obecny obóz rządzący nie ma innych tematów, którymi mógłby rozgrzać opinię publiczną. Oni nie mają tematów pozytywnych. Mają natomiast problemy budżetowe, a co za tym idzie – pewne inwestycje trzeba albo opóźniać, albo zwijać – mówił prof. Mieczysław Ryba, politolog, wykładowca akademicki, w poniedziałkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Kwestia sprzedaży przez KOWR działki pod CPK pokazuje, że rządzący, zamiast rozliczać problemy merytorycznie, wciąż grają emocjami i atakują opozycję. Nagłaśnianie rzekomych afer staje się narzędziem utrzymania sztywnego elektoratu, a realne wyzwania, jak kryzys budżetowy czy opóźnienia inwestycji, są zamiatane pod dywan. Zamiast konkretnych rozwiązań, rząd serwuje ciągłe kontrowersje, by odwracać uwagę społeczeństwa od własnych zaniechań.
– Są dwa poziomy tego, co zwiemy rozliczaniem się z aferami. To jest poziom prawny i tutaj potrzeba merytorycznego podejścia bez histerii, z całym aparatem państwowym, który ma udowodnić pewne rzeczy. Druga rzecz dotyczy kwestii medialnych, które związane z są poparciem dla partii politycznych. Jeśli kwestia działki, która rzekomo czy naprawdę miała być pod CPK, uderzyła w Prawo i Sprawiedliwość, to rykoszetem dostała Platforma Obywatelska, bo okazało się, iż nie wszystko jest oczywiste. Partie dyskutują na ten temat, ponieważ z reguły chodzi o przykrycie czegoś innego. Jeśli mamy do czynienia ze zjednoczeniem Koalicji Obywatelskiej i pragnieniem jednoczenia dalej, to nie da się mówić, że będą realizować tylko 30 proc. obietnic. W związku z tym trzeba trzymać sztywny elektorat pod bronią w nieustannej niechęci i nienawiści do opozycji. To jest praprzyczyna wszystkich rzeczy. Nie tyle chodzi o realne wyjaśnienie jakichś kwestii, tylko chodzi o nieustanne grzanie emocji. Obecny obóz rządzący nie ma innych tematów, którymi mógłby rozgrzać opinię publiczną. Oni nie mają tematów pozytywnych. Mają natomiast problemy budżetowe, a co za tym idzie – pewne inwestycje trzeba albo opóźniać, albo zwijać – wskazał prof. Mieczysław Ryba.
Sprawa działki pod CPK to doskonały przykład politycznej socjotechniki. Inwestycja stoi w miejscu, a rząd mówi o mnóstwie afer wokół niej, zamiast realizować realne cele. To pokazuje, że państwo nie działa produktywnie, tylko serwuje nieustanne igrzyska polityczne.
– Jeśli nazwiemy aferę z działką aferą CPK, to trzeba spowolnić proces inwestycyjny. Za rok lub dwa, kiedy będzie widać, że projekt nie jest realizowany, to powie się, że było przy nim mnóstwo afer, a kto będzie sprawdzał jakich? To jest nieustanna socjotechnika. Państwo nie ma celu, który moglibyśmy nazwać jako produktywny. Tutaj są nieustanne igrzyska – zauważył politolog.
Obecny rząd robi wszystko, by odwrócić uwagę obywateli od własnej nieudolności i uniknąć rozliczenia za wprowadzone, nietrafione pomysły. Zamiast debatować nad konsekwencjami swoich decyzji, władza serwuje polityczne spektakle, które mają przykryć realne problemy.
– Badania po dwóch latach od zniesienia prac domowych wskazują, że młodzież jest rozleniwiona i straciła motywację. Zamiast przedmiotu historia i teraźniejszość wprowadzono tzw. edukację zdrowotną, na którą nikt nie chce się zapisywać. Czy w tym zakresie następuje jakaś zmiana, debata na temat co było źle, a jeśli wszystko, to może trzeba podać się do dymisji? Nic z tych rzeczy. W zamian mamy aresztowanie Zbigniewa Ziobry. To wszystko graniczy ze zbrodnią polityczną. Pamiętajmy, iż mamy do czynienia z człowiekiem niesamowicie schorowanym, którego tego typu represje mogą kosztować bardzo dużo. Nawet umiarkowani publicyści, którzy mówili o nieudolności rządu Donalda Tuska, zaczynają wskazywać, że to nie są żarty i albo to jest gra i fikcja, albo to wszystko zmierza w kierunku dyktatury – akcentował wykładowca akademicki.
Całą rozmowę z prof. Mieczysławem Rybą można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



