Kancelaria Prezydenta RP chce, by prokuratura zajęła się potencjalnym przekroczeniem uprawnień przez ministra Waldemara Żurka
Czy prokuratura zajmie się ministrem sprawiedliwości, Waldemarem Żurkiem? Tego oczekuje prezydent Karol Nawrocki, którego kancelaria złożyła zawiadomienie na szefa resortu sprawiedliwości. Chodzi o nielegalne rozporządzenie ministra, który ograniczył losowanie składów sędziowskich w sądach powszechnych.
Minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek, mógł przekroczyć uprawnienia –poinformował Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP.
– Rządowe Centrum Legislacji, Krajowa Rada Sądownictwa, wszyscy mówią ministrowi Żurkowi, że nie może tego robić, iż to jest przekroczenie prawa, że działa poza delegacją ustawową, iż łamie prawo i próbuje przepisy, które znajdują się w ustawie zmieniać rozporządzeniem – mówił minister Zbigniew Bogucki.
Minister Waldemar Żurek nie zgadza się z zarzutami.
– Wszystko, co jest w tym rozporządzeniu, moim zdaniem, jest zgodne z zapisami ustawy i z polską konstytucją – zaakcentował szef resortu sprawiedliwości.
Chodzi o rozporządzenie ograniczające losowanie sędziów do orzekania w sądach. Dokument zakłada, że trzyosobowe składy sędziowskie nie będą już dobierane przez algorytm. System wskaże tylko przewodniczącego składu.
– Dwóch pozostałych może być wskazywanych palcem, czy to przez przewodniczącego wydziału, czy to przez prezesa sądu – podkreślił szef Kancelarii Prezydenta RP.
Minister Waldemar Żurek przygotował się do tego, odwołując we wrześniu kilkudziesięciu prezesów i wiceprezesów sądów powszechnych. Zrobił to bezprawnie – bez niezbędnej opinii KRS-u oraz bez zgody kolegiów sądów, których dotyczyły zmiany.
– Ci prezesi, którzy są wskazywani przez ministra sprawiedliwości, pana Żurka, mają później wskazywać przewodniczących wydziałów i wespół zespół mają ustalać składy orzekające – przypomniał minister Zbigniew Bogucki.
Waldemar Żurek utrzymuje, że system losowania sędziów był wadliwy i pozwalał na manipulowanie składami. Nigdy jednak tego nie udowodnił, a ponadto sam przyznał, iż nie wie, jak działa algorytm.
– Minister nie powinien mieć centralnego guzika do systemu losowania, bo zawsze jest politykiem i to stwarza nieufność obywatela i niebezpieczeństwo, pokusy, że może ingerować w system – stwierdził minister Waldemar Żurek.
Minister Waldemar Żurek chce ręcznie sterować sądami i zarządzać nimi nielegalnymi rozporządzeniami – zauważył senator Marek Pęk z Prawa i Sprawiedliwości.
– Żurek, nie mając możliwości uzyskania pod ustawą podpisu pana prezydenta, próbuje dokonać takiego oszustwa legislacyjnego – oznajmił senator Marek Pęk.
Część prawników oraz opozycja przewidują, że minister sprawiedliwości bezprawnymi zmianami chce też odsunąć od orzekania nieuznawanych przez obecną władze sędziów powołanych po 2018 roku.
To też jest niezgodne z przepisami – wskazał Piotr Gaglik, prawnik.
– Konstytucja nie ma przepisu, który by wskazywał, że można dzielić sędziów na takich lub innych – powiedział Piotr Gaglik.
Rozporządzenie ministra Waldemara Żurka ograniczające losowość składów niepokoi także stowarzyszenia prawnicze. Przestrzegają one przed powrotem do złych praktyk z przeszłości.
Sądy będą miały dużą dowolność w doborze sędziów do konkretnych spraw – zaalarmowała sędzia Kinga Grzegorczyk z Ogólnopolskiego Zrzeszenia Sędziów „AEQUITAS”.
– W każdym sądzie będzie inaczej, tak? Więc ani obywatel, ani pełnomocnicy tak zwani zawodowi, czyli adwokaci, radcy prawni też do końca nie będą wiedzieli, dlaczego ta sprawa akurat jest rozpoznawana przez taki, a nie inny skład sędziowski – podsumowała sędzia Kinga Grzegorczyk.
12 listopada rozporządzeniem ministra sprawiedliwości zajmie się Trybunał Konstytucyjny.
TV Trwam News




