Min. Z. Bogucki: Wiarygodność po stronie rządu jest bardzo mała, a to osłabia zaufanie obywateli, nas wszystkich, do państwa
Państwo silne to jest takie państwo, któremu obywatele wierzą, że ci, którzy będą wybierani, czy są wybierani, faktycznie ich nie oszukują i działają w ich interesie. Tak nie jest w przypadku rządu – powiedział Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP, w czwartkowym programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam.
Po dwóch latach rządów Polacy pytają, co stało się z obietnicami Donalda Tuska? Po wygranych wyborach parlamentarnych obiecywał on 100 konkretów na pierwsze 100 dni rządów. Tymczasem niewiele – poza rozliczaniem PiS – zostało zrobione. Koalicja rządząca traci poparcie, a ludzie coraz częściej domagają się dymisji premiera. Do całej sprawy odniósł się prezydent Karol Nawrocki, który w mediach społecznościowych wprost napisał, że nie ma zaufania społecznego, gdy się obiecuje, a później nie realizuje swoich obietnic.
Nie ma zaufania społecznego, gdy się obiecuje, a później nie realizuje swoich obietnic. Dwa lata temu obiecano Polakom bardzo wiele.
Ja ze swoich obietnic zamierzam się wywiązać. Składane deklaracje i programy powinny być tym, co zobowiązuje. Odpowiedzialność za słowo to…
— Karol Nawrocki (@NawrockiKn) October 15, 2025
– Tu nie chodzi o jakiś polityczny atak, tylko o takie bardzo zwięzłe i bardzo trafne podsumowanie pana prezydenta Karola Nawrockiego, jakiego dokonał w stosunku do rządu Donalda Tuska, który obiecywał 100 konkretów w 100 dni, a okazało się to niestety wielkim oszustwem. Oszukali swoich wyborców, oszukali Polaków. Nie pierwszy raz i nie ostatni. (…) Wiarygodność po stronie rządu jest bardzo mała, a to osłabia zaufanie obywateli, nas wszystkich, do państwa. Państwo silne to jest takie państwo, któremu obywatele wierzą, że ci, którzy będą wybierani, czy są wybierani, faktycznie ich nie oszukują i działają w ich interesie. Tak nie jest w przypadku rządu – mówił Zbigniew Bogucki.
Szef Kancelarii Prezydenta odniósł się do propozycji ministra sprawiedliwości, Waldemara Żurka, który za wszelką cenę chce „naprawić praworządność”. W zeszłym tygodniu zaprezentował ustawę w tej sprawie.
– To jest ustawa, która ma wprowadzać tak naprawdę kolejny element braku praworządności, niesprawiedliwości, chaosu. Pan minister Waldemar Żurek powinien zrozumieć trzy bardzo proste słowa zapisane w artykule 180. Konstytucji, że sędziowie są nieusuwalni. Małe dzieci, kilkunastomiesięczne, potrafią się nauczyć trzech słów i zwykle je rozumieją, a pan minister Waldemar Żurek ma swoją koncepcję. (…) To idzie w stronę zupełnego absurdu i totalnego chaosu. Prezydent Karol Nawrocki stoi tutaj na bardzo twardym stanowisku. Mówił o tym w kampanii wyborczej i mówi o tym teraz, że sędziowie mają zająć się orzekaniem, wydawaniem wyroków, postanowień, rozstrzyganiem spraw, pomaganiem w tym, żeby ludzie mieli krótsze procesy, żeby można te sprawy było sprawiedliwie osądzić, a nie walką między sobą czy wykluczaniem jednego sędziego przez drugiego. To nie jest rola sędziów – zaznaczył gość TV Trwam.
Zbigniew Bogucki był również pytany o ewentualny termin podpisania przez prezydenta Karola Nawrockiego nominacji ambasadorskich.
– Wtedy, kiedy rząd – mam tu na myśli przede wszystkim pana premiera i ministra Sikorskiego – będzie przestrzegał Konstytucji. To się może zmienić wtedy, kiedy minister Radosław Sikorski i premier Donald Tusk zrozumie, że trzeba przestrzegać prawa, trzeba przestrzegać prerogatyw prezydenta i trzeba przestrzegać dobrego zwyczaju. Czyli zgoda premiera, ministra spraw zagranicznych, ta najważniejsza zgoda prezydenta Rzeczypospolitej, który ostatecznie podpisuje listy uwierzytelniające. Bez tego podpisu nie ma polskiego ambasadora – podkreślił prezydencki minister.
radiomaryja.pl



