Prof. M. Ryba: List K. Nawrockiego do U. von der Leyen jest jasny i konkretny. Prezydent komunikuje Brukselę bardzo mocno, co stawia rząd D. Tuska w niewygodnej sytuacji
Jest to list (…) jasny, konkretny. (…) Rząd nie może temu zaprzeczyć, bo inaczej by zaprzeczył, że absolutnie nie podziela zdania prezydenta, ale już wcześniej rząd mówił w podobnym tonie, w związku z czym Karol Nawrocki komunikuje Brukselę bardzo mocno, co stawia oczywiście rząd Tuska w niewygodnej sytuacji, no bo cóż on teraz powie? Że się odcina od Karola Nawrockiego? Powie von der Leyen, że to nieobowiązujące? – mówił w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja prof. Mieczysław Ryba, historyk, i politolog, odnosząc się do listu prezydenta Karola Nawrockiego, skierowanego do przewodniczącej Komisji Europejskiej, Ursuli von der Leyen.
Prezydent RP, Karol Nawrocki, skierował list do szefowej Komisji Europejskiej, Ursuli von der Leyen. Podkreślił w nim, że nie zgodzi się na rozlokowanie w Polsce nielegalnych migrantów w ramach paktu migracyjnego. Rzecznik KE, zapytany o pismo polskiego prezydenta, zaznaczył, że Komisja bierze pod uwagę fakt przyjęcia przez Polskę dużej liczby ukraińskich uchodźców w okresie ostatnich trzech lat.
Wpływ na ostateczną decyzję Brukseli w sprawie relokacji nielegalnych migrantów do Polski może mieć również postawa rządu Donalda Tuska – zwrócił uwagę prof. Mieczysław Ryba.
– Oczywiście tutaj rząd Tuska miał jakoby twierdzić, że się absolutnie nie zgadza na ten system, że będzie go oprotestowywał, że będzie go odrzucał, ale wiemy już z praktyki działania rządu Donalda Tuska, że on na użytek wewnętrzny, państwowy, mówi co innego, a w Brukseli co innego. Na przykład przypomnijmy sobie [sytuację-red.] sprzed wielu lat, z jego pierwszego premierostwa, kiedy była likwidowana Stocznia Szczecińska i w Polsce mówił, że tu jest inwestor. Inne kraje, gdzie była próba likwidacji stoczni poprzez orzeczenie, jakoby była to nieuprawniona pomoc publiczna, odwoływały się i ich nie zlikwidowano, a u nas rząd się nie odwoływał. Czyli na zewnątrz oczywiście deklarował i był uległy wobec pewnych decyzji. I tak jest wielokrotnie. Czyli tu prężymy muskuły, a na zewnątrz mówimy, że nic takiego, że się zgadzamy na wszystko – przypomniał historyk.
List Karola Nawrockiego do przewodniczącej KE stawia w kłopotliwym położeniu obecny rząd – wskazał gość „Aktualności dnia”.
– Jest to list (…) jasny, konkretny. (…) Rząd nie może temu zaprzeczyć, bo inaczej by zaprzeczył, że absolutnie nie podziela zdania prezydenta, ale już wcześniej rząd mówił w podobnym tonie, w związku z czym Karol Nawrocki komunikuje Brukselę bardzo mocno, co stawia oczywiście rząd Tuska w niewygodnej sytuacji, no bo cóż on teraz powie? Że się odcina od Karola Nawrockiego? Powie von der Leyen, że to nieobowiązujące? Po prostu prezydent wyciska z tych deklaracji rządowych wszystko. Zresztą Karol Nawrocki zapowiadał to, że będzie na przykład wrzucał te projekty ustaw, które mieszczą się w tych stu konkretach Tuska, w tych obietnicach wyborczych. To po prostu poważne traktowanie wyborców i wydaje mi się, że taki ma przede wszystkim wymiar ta depesza skierowana do Ursuli von der Leyen – ocenił politolog.
Pismo polskiego prezydenta do Ursuli von der Leyen to jednak tylko jeden z wielu problemów, z którym musi mierzyć się Donald Tusk i jego gabinet. Premier ma bowiem problem ze stabilnością wewnątrz rządzącej koalicji. W ostatnich tygodniach coraz mocniej widać próbę przeciwstawienia się Tuskowi ze strony Polski 2050. Z drugiej strony, za chwilę partia założona przez Szymona Hołownię, pozbawiona swojego lidera, może zostać ogołocona z posłów na rzecz innych ugrupowań – podkreślił prof. Mieczysław Ryba.
– Mimo tego, że póki co pokazali parę razy w głosowaniach, iż mogą zaszantażować Tuska, to jednak bez lidera działacze tej partii, którzy z niejednego pieca chleb jedli, bardzo szybko zostaną rozgrabieni przez większe byty polityczne. Mam tutaj nade wszystko na myśli Koalicję Obywatelską, może trochę część Lewicy, może część pójdzie do PSL-u. Bez Szymona Hołowni po prostu nie ma tej partii. Wydaje się, że jeśli Tusk, czy Koalicja Obywatelska, będzie chciała przetrwać do końca kadencji – a z pewnością tak będzie, bo wiadomo, co im grozi [po oddaniu władzy-red.] – to przetrwa. W sposób kaleki, niedoskonały, będą różnorakie szarpaniny wewnątrz tego obozu, targi o różne stołki, o różne pieniądze, ale chyba to dotrwa – zaznaczył gość Radia Maryja.
Całą rozmowę z prof. Mieczysławem Rybą w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [TUTAJ].
radiomaryja.pl



