Bruksela po wakacjach
Miniony tydzień był w Parlamencie Europejskim tzw. tygodniem zielonym, w którym zgodnie z ustaleniami na szczeblu parlamentarnym europosłowie mogli wyjechać do swojego okręgu wyborczego lub lecieć w delegacje. Dla wielu Polaków pracujących w instytucjach europejskich ten tydzień wiąże się również z powrotem do Belgii, a także ciężką pracą.
W Parlamencie Europejskim zarządzono, że pomimo dwóch połówek dni pracujących, oznaczonych w oficjalnym kalendarzu prac tej instytucji kolorem posiedzeń komisji parlamentarnych, od środy do czwartku w belgijskiej siedzibie europarlamentu nie odbędzie się żadna komisja. Co nie oznacza, że ludzie nie pracowali. Administracja działa prężnie, a niektórzy europosłowie udali się nawet z oficjalną delegacją poza kontynent. Jeżeli chodzi o prace stricte Parlamentu Europejskiego w Brukseli, to tak naprawdę ta instytucja dopiero budzi się po wakacyjnej przerwie. Można zadać sobie pytanie: a jak Komisja Europejska?
Uwagę mediów przykuło w tym tygodniu planowanie zagranicznej podróży przewodniczącej Komisji Europejskiej. To, że Ursula von der Leyen ma pojechać m.in. na granicę Polski z Białorusią, było dla niektórych, tutaj, w Brukseli, szczególnie istotne. Oczywiście nie chodzi tylko o sprawę obecności von der Leyen w siedmiu państwach wschodniej flanki Unii Europejskiej, ale oczywiście o rozmowy, jakie szefowa tzw. unijnego rządu ma odbyć. Mając na uwadze spotkania z przedstawicielami rządów krajów europejskich, to niewątpliwie konsultacje np. w sprawie puli obronnościowej w przyszłym budżecie Wspólnoty na lata 2028-2034 byłyby ważne. Przypomnieć należy co mówi jednak obowiązujący do dzisiaj traktat z Lizbony o kompetencjach Komisji Europejskiej. W myśl art. 17 traktatu o Unii Europejskiej Komisja Europejska jest całkowicie niezależna w wykonywaniu swoich zadań. Bez uszczerbku dla art. 18 ust. 2, członkowie Komisji nie zwracają się o instrukcje ani ich nie przyjmują od żadnego rządu, instytucji, organu lub jednostki organizacyjnej. Warto o tym pamiętać podczas rozmów na temat kompetencji Unii, a także kompetencji krajów członkowskich tejże organizacji.
Dawid Nahajowski/RIRM




