fot. PAP/ Zbigniew Meissner

B. Hutek o katastrofalnej sytuacji JSW: Trzeba będzie ludziom powiedzieć, co ich czeka i trzeba będzie wyjść na ulice

Podpisaliśmy z poprzednim rządem umowę społeczną (…). Mijają dwa lata i umowa jest nienotyfikowana. Brak jest ustawy o funkcjonowaniu górnictwa, brak jest finansowania na przyszły rok. To wszystko prowadzi do dzikiej likwidacji kopalń – powiedział Bogusław Hutek, przewodniczący Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ „Solidarność”, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Jastrzębska Spółka Węglowa walczy o przetrwanie. W pierwszym półroczu 2025 r. strata netto spółki wyniosła ponad 2 mld złotych. Co więcej, rząd nie realizuje umowy społecznej z górnikami.

Podpisaliśmy z poprzednim rządem umowę społeczną (…). Mijają dwa lata i umowa jest nienotyfikowana. Brak jest ustawy o funkcjonowaniu górnictwa, brak jest finansowania na przyszły rok. To wszystko prowadzi do dzikiej likwidacji kopalń – mówił Bogusław Hutek.

Na 8 października zaplanowane są obrady Zespołu Trójstronnego do spraw Bezpieczeństwa Socjalnego Górników.

Chcemy zapytać rząd, co zamierza. Niech położy na stół papiery, które będą mówiły o tym, że jest ustawa i realizują umowę. Jeżeli tego nie będzie, to wiemy, co mamy dalej robić – podkreślił przewodniczący Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ „Solidarność”.

Górnicy będą zmuszeni wyjść na ulice.

 – Dlatego protestujemy. Za chwilę będą to wspólne protesty, tak jak to kiedyś było na Śląsku. Musimy zawalczyć, bo to już nie chodzi o górnictwo, tylko chodzi o hutnictwo, chodzi o cały przemysł na Śląsku, chodzi o motoryzację (…). Trzeba będzie ludziom powiedzieć, co ich czeka i trzeba będzie wyjść na ulice – zapowiedział gość audycji „Aktualności dnia”.

Zdaniem Bogusława Hutka doprowadzono do takiej samej sytuacji – a nawet gorszej – jaka była w 2015 r., gdzie strzelano do górników.

Jastrzębska Spółka Węglowa kiedyś była perełką wszystkich spółek, zarabiała miliardy. W ramach tzw. składki solidarnościowej zapłacili 1,6 mld złotych. Dzisiaj jest problem, żeby im to oddać. Tymczasem te pieniądze pozwoliłyby zapłać im oddech gdzieś do marca przyszłego roku. Z informacji naszych kolegów słyszymy, że może w listopadzie, może w grudniu będzie ostatnia wypłata. Wtedy to już na pewno ludzie wyjdą na ulice. Po tym jak policja postąpiła z protestującymi w Sławkowie, myślę, że oni nie cofną się przed niczym. Oby nie powtórzył się 2015 rok – przestrzegał przewodniczący Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ „Solidarność”.

Zamykanie kopalń to zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego Polski.

Niech się ktoś w końcu zastanowi, czy my chcemy produkować, czy budować uzbrojenie z własnej stali, czyli wtedy jest potrzebna Jastrzębska Spółka Węglowa, wtedy są potrzebne huty, wtedy jest potrzebny inny przemysł. Czy chcemy wszystko zaorać, zamknąć i brać z Ukrainy czy skąd inąd – mówił Bogusław Hutek.

Jak zauważył gość Radia Maryja, Niemcy wrócili do węgla.

Dalej wydobywają 170 milionów ton węgla, ponadto spalają około 50-60 milionów ton węgla kamiennego i od tego nie odejdą. Za chwilę będą mieli ustawę o tym, żeby budować CCS, czyli wyłapywanie dwutlenku węgla. Ich elektrownie będą funkcjonować, będziemy kupować prąd z ich elektrowni, zamykając swoje kopalnie, zamykając swoje węglowe elektrownie, a idąc w elektrownie gazowe (…). Jak się uzależnimy, to już nie będziemy mieli nic do powiedzenia – zwrócił uwagę przewodniczący Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ „Solidarność”.

Cała rozmowa z Bogusławem Hutkiem dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj