fot. PAP

Parafowano protokół uzgodnień w sprawie JSW

Po kilkunastu godzinach negocjacji został parafowany protokół uzgodnień w sprawie Jastrzębskiej Spółki Węglowej – podała PAP powołując się na uczestników rozmów. Związkowcy nadal domagają się dymisji prezesa JSW Jarosława Zagórowskiego.

Rozmowy toczą się w JSW od wczorajszego wieczora. Bierze w nich udział mediator – były wicepremier, minister pracy Longin Komołowski.

Wczoraj sąd zakazał związkowcom strajku, który – według niego – naraża spółkę na szkody materialne. Postanowienie w tej sprawie zostało wydane na wniosek JSW. Wcześniej policja stłumiła protestujących przed spółką górników. Działania te nie spotkały się z żadną reakcją rządu z premier Ewą Kopacz na czele.

Jesteśmy zastraszani i prowokowani. To jest powrót do czasów komuny – mówi Kazimierz Grajcarek, przewodniczący sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ Solidarność.

–  Nie tylko policja wchodzi w polityczne rozgrywki, ale również uwikłany jest w to także sąd – niby niezależny, niby niezawistny. Ten straszak no na pewno będzie przeszkadzał w rozmowach no i oczywiście informacja, że załogi będą inne, będą eksmitowane. A my mówimy, że będzie to pacyfikacja. Górnicy musza podjąć decyzję czy nie zjechać na dół, bo tam pacyfikacja będzie trudniejsza. Nie dość, ze bije się ludzi, prowokuje to teraz jeszcze włącza do tego sądy i wymiar sprawiedliwości. To jest haniebne dla tych, którzy rządzą. To jest element przywrócenia nas do PRL-u – mówi Kazimierz Grajcarek.

W spółce trwa 17. doba protestu. Górnicy chcą odwołania prezesa spółki Jarosława Zagórowskiego. Oskarżają go o doprowadzenie JSW do fatalnej sytuacji finansowej. W ostatnich dniach strajk miał formę okupacji kopalnianych obiektów na powierzchni. Dziś rano w strajku na powierzchni uczestniczyło blisko 5,5 tys. górników. 27 z nich podjęło strajk głodowy na kopalniach: Borynia, Zofiówka i Knurów-Szczygłowice.

RIRM

drukuj