Sędzia Ł. Zawadzki o rozporządzeniu min. W. Żurka ograniczającym losowy przydział spraw sędziom: Mamy do czynienia z ordynarnym zamachem na niezawisłość sędziowską
Mamy do czynienia z ordynarnym zamachem na niezawisłość sędziowską, dlatego że to rozporządzenie, czyli akt prawa stojący poniżej ustawy, jest ewidentnie sprzeczny z ustawą, bo Prawo o ustroju sądów powszechnych stanowi, że skład sądowy jest w całości losowany. Ale pan minister Żurek zdecydował o tym, że dwóch członków składu (czyli dwie trzecie składu) będzie wyznaczanych przez przewodniczącego wydziału. Ta zależność od osób funkcyjnych jest aż porażająca – mówił w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Łukasz Zawadzki, sędzia Sądu Okręgowego w Opolu, rzecznik prasowy Ogólnopolskiego Zrzeszenia Sędziów „Sędziowie RP”, krytycznie odnosząc się do rozporządzenia ministra sprawiedliwości, Waldemara Żurka, które uderza w system losowego przydziału spraw, a tym samym w niezawisłość sędziowską.
Minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek, wydał rozporządzenie, które uderza w losowy przydział spraw sędziom.
🪓 Tym oto tępym narzędziem⬅️ rżnie się sędziowską niezawisłość: w składzie trzech sędziów (czyli zwykle decydującym o orzeczeniu prawomocnym) większość🧑⚖️ będą stanowili zausznicy szefa wydziału➡️nominata prezesa sądu➡️nominata @MS_GOV_PL‼️Treść wyroku nie może być zaskoczeniem🐊 pic.twitter.com/uV4jIFa6hm
— SędziowieRP (@sedziowierp) October 3, 2025
– System losowego przydziału spraw to była rewolucja (…) na plus. (…) Minister sprawiedliwości poprzedniej większości parlamentarnej (…) około dziesięć lat temu, czyli po pierwszych zwycięskich [dla prawicy – radiomaryja.pl] wyborach parlamentarnych, wprowadził system, który polega na tym, że każda sprawa sądowa, bez względu na to, jaką ona ma rangę, czy losowana jest w Łowiczu, w Ustrzykach Dolnych, czy w Warszawie, wprowadzana jest do jednolitego systemu, i losowana w centralnej bazie dla wszystkich sądów w kraju. W żaden sposób sędzia przewodniczący czy prezes sądu nie miał wpływu na to, jaki sędzia dostaje jaką sprawę. To było rewolucyjne i wszyscy moi koledzy i koleżanki, bez względu na to, jakie mają sympatie czy antypatie, bardzo ten system doceniali i doceniają. On wprowadzał różnego rodzaju dodatkowe wygody, bo wstrzymywał losowanie w czasie urlopów, wyrównywał wpływ, kiedy sędzia wracał bądź był nieobecny. Tak więc nie tylko chodziło o to, aby losowo wyznaczać sędziego, ale także zachować pewną wagę spraw, zachować pewną równowagę we wpływie spraw sądowych. Tak zresztą stanowi ustawa, że sprawy przydzielane są losowo sędziom, a nie, że tak powiem, „z palca” przewodniczącego wydziału, który arbitralnie miałby wskazywać jaką sprawę jakiemu sędziemu przydziela – wyjaśnił sędzia Łukasz Zawadzki.
Swoim rozporządzeniem obecny minister sprawiedliwości w miejsce sprawdzonego i skutecznego systemu wprowadza rozwiązanie hybrydowe.
– Otóż w składach trójkowych – najważniejszych składach, bo są to składy, które orzekają już w drugiej instancji, czyli ich orzeczenia mają charakter prawomocny – sędziego referenta rzeczywiście będzie wyznaczać system losowego przydziału spraw, ale dwóch pozostałych członków ma wyznaczać przewodniczący wydziału, a przewodniczący wydziału to nominat prezesa sądu. Natomiast prezes sądu to czyj nominat? Ministra sprawiedliwości, czyli obecnie pana sędziego Żurka. (…) Jeżeli (…) pan minister Żurek grzmiał na łamach „Faktu”, że chce mieć w sądach swoich ludzi, to będzie ich miał. Jeśli chodzi o dywagacje nad orzeczeniem sądowym, to one zapadają większością głosów. Przewodniczący takiego składu, czyli ten losowany [sędzia – radiomaryja.pl], ma tak samo jak pozostali dwaj – ci wyznaczani „z palca” przez przewodniczącego wydziału – tyle samo głosów. Każdy ma swój jeden głos. Łatwo się więc domyślić, z jaką łatwością będzie można de facto manipulować składami i – co tu dużo mówić –rozstrzygnięciami sądu, a że ta władza polityczna tego pożąda, mogliśmy się przekonać już za czasów ministra Adama Bodnara – zwrócił uwagę rzecznik prasowy Ogólnopolskiego Zrzeszenia Sędziów „Sędziowie RP”.
To również kolejny raz, gdy rządzący nie przestrzegają elementarnej hierarchii aktów prawnych obowiązującej w Polsce i rozporządzeniem chcą zmieniać zapisy ustawy.
– Mamy do czynienia z ordynarnym zamachem na niezawisłość sędziowską, dlatego że to rozporządzenie, czyli akt prawa stojący poniżej ustawy, jest ewidentnie sprzeczny z ustawą. Mówię o Prawie o ustroju sądów powszechnych, bo Prawo o ustroju sądów powszechnych stanowi, że skład sądowy jest w całości losowany. Ale pan minister Żurek zdecydował o tym, że dwóch członków składu (czyli dwie trzecie składu) będzie wyznaczanych przez przewodniczącego wydziału. (…) Ta zależność od osób funkcyjnych (…) jest aż porażająca – podkreślił gość „Aktualności dnia”.
Całość rozmowy z sędzią Łukaszem Zawadzkim jest dostępna [tutaj].
radiomaryja.pl



