fot. https://pixabay.com/pl/

Około 33 proc. krakowskich uczniów będzie chodziło na edukację zdrowotną, w niektórych małopolskich szkołach zajęcia w ogóle się nie odbędą

Około 33 proc. uczniów szkół w Krakowie będzie chodziło na lekcje edukacji zdrowotnej – wynika z danych urzędu miasta. To mniej niż przewidywały władze samorządowe. Im starsi uczniowie, tym mniejsze zainteresowanie przedmiotem. W niektórych małopolskich szkołach chętnych do uczęszczania w zajęciach w ogóle nie ma.

„To 17 081 uczniów z 51 116 uprawnionych” – powiedziała w środę dyrektor Wydziału Edukacji i Projektów Edukacyjnych w Urzędzie Miasta Krakowa, Magdalena Mazur.

Są w stolicy Małopolski szkoły, gdzie na edukację zdrowotną nie będzie uczęszczał ani jeden uczeń, a 100 chętnych w prestiżowym I Liceum Ogólnokształcące im. Bartłomieja Nowodworskiego to – zdaniem Mazur – bardzo dużo jak na szkołę średnią.

Dla porównania na lekcje religii w Krakowie uczęszcza 57 proc. uczniów, przy czym religia jest od I klasy szkoły podstawowej, a edukacja zdrowotna od IV klasy szkoły podstawowej. Na etykę zaś, którą można wybrać od IV klasy szkoły podstawowej, chodzi 5 proc. uczniów.

Zdaniem Magdaleny Mazur wprowadzenie edukacji zdrowotnej w tym roku jest „falstartem”. Ponadto przedmiot jest dobrowolny, więc rodzice uczniów starszych klas, np. VII czy VIII, gdzie w podstawie programowej jest 38 godzin, nie chcieli wydłużać pobytu dziecka w szkole.

„Na pewno swoje zrobił zły PR, np. że przedmiotu nauczać będą osoby bez kwalifikacji” – dodała dyrektor.

Nie tylko w Krakowie, ale i w innych dużych miastach Małopolski edukacja zdrowotna nie cieszy się dużym zainteresowaniem.

W Nowym Sączu – jak przekazało biuro prasowe prezydenta miasta – rodzice masowo wypisywali dzieci z nowego przedmiotu. W szkołach podstawowych z zajęć zrezygnowało ponad 80 proc. uczniów, a w liceach, technikach i szkołach branżowych ponad 90 procent uczniów.

Podobna sytuacja jest w Tarnowie. Według danych wydziału edukacji tamtejszego urzędu miasta udział w zajęciach zadeklarowało niespełna 10 proc. uczniów wszystkich szkół. W szkołach średnich zapisało się jedynie 2,3 proc. młodzieży, a w kilku placówkach nie uda się w ogóle zorganizować lekcji z powodu braku chętnych. W tarnowskich podstawówkach z kolei w edukacji zdrowotnej weźmie udział niespełna 20 proc. uczniów.

W gminie Myślenice z zajęć edukacji zdrowotnej zrezygnowało 74 proc. uczniów, z czego w dwóch szkołach zajęć tych w ogóle nie będzie z powodu braku chętnych.

Także w podhalańskich szkołach zainteresowanie przedmiotem jest minimalne. W wielu placówkach zajęcia odbędą się dla pojedynczych uczniów, a w wielu szkołach średnich nie uda się ich w ogóle zorganizować. W gminie Nowy Targ, jak informuje wójt Wiesław Parzygnat, z zajęć zrezygnowało blisko 80 proc. uczniów. Są jednak szkoły podstawowe, w których wszyscy zrezygnowali z nowego przedmiotu, m.in. w Szlembarku, Rogoźniku, Pyzówce, Obidowej, Morawczynie i Harklowej.

W Zakopanem w największych szkołach ponadpodstawowych – Zespole Szkół Hotelarsko-Turystycznych i Zespole Szkół Budowlanych – nie zgłosił się żaden chętny, a w liceum im. Oswalda Balzera z ok. 400 uczniów udział zadeklarowało 24. Z kolei w zakopiańskich szkołach podstawowych z edukacji zdrowotnej ponad 60 proc. rodziców wypisała swoje dzieci, a w jednej z placówek zrezygnowali wszyscy.

Jeszcze mniejsze zainteresowanie odnotowano w sąsiednich gminach. W Bukowinie Tatrzańskiej 88,5 proc. uczniów nie będzie uczęszczało na zajęcia, w gminie Poronin na przedmiot zapisało się 6 proc. uczniów, a w gminie Czarny Dunajec – 4 procent. W Ochotnicy Dolnej w części szkół nie uda się ich zorganizować, podobnie jak w gminie Gorlice, gdzie w niektórych klasach udział zadeklarowało jedynie kilkoro dzieci.

Zgodnie z przepisami szkoły muszą organizować zajęcia nawet dla jednego ucznia, ale nie są one obowiązkowe. Samorządy z południa kraju już wcześniej alarmowały o braku zainteresowania edukacją zdrowotną, która w wielu miejscowościach budzi kontrowersje. Rodzice krytykują m.in. treści związane z dojrzewaniem, zdrowiem seksualnym, tożsamością płciową.

Szczegółowe dane z całego województwa małopolskie kuratorium oświaty ma przekazać ok. 10 października.

PAP

drukuj