fot. PAP/Paweł Supernak

Pos. Z. Ziobro: Komisja ds. Pegasusa pełni rolę, jaka przypomina rolę sądów w latach 40. i 50., które wygłaszały agitki polityczne

Tu nie chodzi o żadną prawdę, tu chodzi o propagandę, o manipulację, o zakłamywanie rzeczywistości i o nic więcej. Dlatego skoro już zostałem przed tę komisję zawieziony przez policję, postanowiłem wypowiedzieć się i przedstawić swoje racje, by usłyszeli je Polacy. Chciałem, żeby ta konfrontacja nie odbywała się na zasadzie, że tylko jedna strona mówi – do tego mówi nieprawdę, uprawia propagandę i posługuje się kłamstwami, manipulacjami. Postanowiłem przeciwstawić się tej formie prowadzenia pseudokomisji. Komisja pełni rolę, jaka przypomina rolę sądów w latach 40. i 50., które wygłaszały takie agitki polityczne. Nie porównuję tych sytuacji z czasami zbrodniczego stalinizmu, ale pokazuję degenerację narzędzi, jakimi są aparat ścigania i organ zmierzające do ustalenia faktów i prawdy, które są zaprzęgane w służbie polityki – mówił Zbigniew Ziobro, poseł PiS, komentując w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja działanie nielegalnej komisji ds. Pegasusa, przed którą został doprowadzony w poniedziałek.

W Polsce w najlepsze trwa niszczenie sądownictwa przez obecnych rządzących w myśl idei „demokracji walczącej”, która w imię politycznych rozliczeń rezygnuje z działania zgodnie z literą prawa.

– Odwołują całkowicie poza prawem prezesów sądów i ustanawiają, jak pan Żurek mówił, swoich zaufanych sędziów. Po co to robią? Chyba nie muszę już tego wyjaśniać, bo każdy racjonalnie myślący człowiek zdaje sobie sprawę (…), po co tej władzy są zaufani sędziowie, jakie mają być tego owoce, skoro decydują się na tego rodzaju zamach na struktury niezależnego sądownictwa (…). Po drodze odsunięto od orzekania przecież kilkudziesięciu sędziów w samej tylko Warszawie – w sądzie okręgowym, w sądzie apelacyjnym – co ciekawe, tylko w sprawach karnych, czyli takich, gdzie trafiają ewentualnie sprawy polityczne, takich, gdzie będą rozpoznawane również odwołania od decyzji dla niej ważnych, na przykład w sprawie [Sławomira – radiomaryja.pl] Nowaka – zaznaczył poseł Zbigniew Ziobro.

Polityk ocenił, że nie mamy już do czynienia z sądami i prokuraturą, które działają w ramach prawa.

– Krótko mówiąc, to już nie jest sądownictwo, to już nie jest prokuratura, która działa w ramach polskiego porządku prawnego, to już – można powiedzieć – są organy, które stają się tam, gdzie jest to potrzebne, gdzie jest interes partyjno-polityczny, ramieniem zbrojnym partii – w tym wypadku partii Donalda Tuska, Platformy Obywatelskiej – stwierdził były minister sprawiedliwości.

Aby odwrócić szkody poczynione przez obecną władzę w tych instytucjach, wymagane są fundamentalne zmiany.

Poseł Zbigniew Ziobro podzielił się też obserwacjami i wnioskami po poniedziałkowym przesłuchaniu przed nielegalną komisją ds. Pegasusa. Rozmówca Radia Maryja przypomniał, że nie stawił się przed tym niekonstytucyjnym tworem z własnej woli, ale został doprowadzony na posiedzenie siłą przez funkcjonariuszy policji.

– Przyleciałem do Polski, zostałem następnie w sposób bezprawny przed tę nielegalną komisję dowieziony przez policję, która działała, używając przymusu państwowego, któremu oczywiście się nie przeciwstawiałem. Natomiast jest zasadnicza różnica między moim dobrowolnym stawieniem się a dostarczeniem mnie przez policję pod przymusem. Nie stawiłem się dobrowolnie przed tą komisją z tego względu, że (…) w zeszłym roku został wydany przez Trybunał Konstytucyjny wyrok, który zdelegalizował tę komisję z tego względu, iż została ona uchwalona ze złamaniem prawa. Koalicja większościowa mogła, jeśli ma większość w Sejmie, łatwo tę wadę prawną usunąć. My byśmy wszyscy – w tym Prawo i Sprawiedliwość – poparli taką uchwałę, żeby ta komisja działała dalej legalnie, bo absolutnie nie miałem nic do ukrycia i żadnych problemów, żeby stawić się przed legalną komisją. Natomiast nie mogę legalizować bezprawia, które uprawia Donald Tusk i jego koalicjanci – podkreślał gość „Aktualności dnia”.

Parlamentarzysta stwierdził, że nielegalna komisja ds. Pegasusa jest „zaprzeczeniem rzetelnie działającej komisji, której celem jest ustalenie prawdy”.

– Tu nie chodzi o żadną prawdę, tu chodzi o propagandę, o manipulację, o zakłamywanie rzeczywistości i o nic więcej. Dlatego skoro już zostałem przed tę komisję zawieziony przez policję, postanowiłem wypowiedzieć się i przedstawić swoje racje, by usłyszeli [je – radiomaryja.pl] Polacy (…). Chciałem, żeby ta konfrontacja nie odbywała się na zasadzie, że tylko jedna strona mówi – do tego mówi nieprawdę, mówiąc delikatnie, tak naprawdę uprawia propagandę i posługuje się kłamstwami, manipulacjami. Postanowiłem przeciwstawić się tej formie prowadzenia pseudokomisji. Na ile to było możliwe, bo wielokrotnie był mi zabierany głos przez panią przewodniczącą, na tyle starałem się przekazać pewne ważne informacje dotyczące między innymi ogromnych afer, które są umarzane przez tę władzę – mówił polityk PiS.

Sposób działania komisji i słowa, jakie padały z ust jej członków, pokazują jednoznacznie, że ma ona na celu polityczne rozliczenia. Przywodzi to na myśl najmroczniejsze czasy komunizmu.

– Komisja pełni rolę, jaka (…) przypomina rolę sądów w latach 40. i 50., które wygłaszały takie agitki polityczne – oczywiście przy wszystkich zmiennych. Nie porównuję tych sytuacji z czasami zbrodniczego stalinizmu, ale pokazuję degenerację narzędzi, jakimi są aparat ścigania, i organa zmierzające do ustalenia faktów i prawdy, które są zaprzęgane (…) w służbie polityki, w służbie partyjnych interesów władzy, i przy okazji łamią prawo, bo do łamania prawa na pewno tutaj dochodzi, choćby przez fakt, że ta komisja działa wbrew orzeczeniu (…) Trybunału Konstytucyjnego, a więc działa nielegalnie, a jak działa, to każdy może ocenić. Dochodzi do jawnego nadużywania władzy do uprawiania polityki. Dzisiejsza władza – Donalda Tuska, Platformy Obywatelskiej – nie może się wykazać żadnymi sukcesami poza gigantycznym zadłużaniem państwa polskiego. W związku z tym nie ma też perspektyw, ważnych osiągnięć, na które mogłyby zwrócić uwagę Polaków. W zamian za to chcą organizować tego rodzaju igrzyska – ocenił były minister sprawiedliwości.

W audycji poruszono również temat wniosku obecnego ministra sprawiedliwości, Waldemara Żurka, o pociągnięcie do odpowiedzialności prezesa Trybunału Konstytucyjnego, Bogdana Święczkowskiego.

Całość rozmowy z posłem Zbigniewem Ziobrą jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj