fot. PAP/Paweł Supernak

Prof. M. Ryba o przesłuchaniu Z. Ziobry przez nielegalną komisję ds. Pegasusa: Polska jeszcze raz usłyszała o aferze związanej z R. Giertychem i S. Nowakiem, co jest wizerunkowo obciążające ten rząd

Przesłuchanie ministra Ziobry jest spektakularną porażką czy wręcz klęską, bo zamiast oskarżenia Ziobry czy też udowodnienia mu czegokolwiek, Polska usłyszała jeszcze raz o aferze związanej z Romanem Giertychem i Sławomirem Nowakiem, co oczywiście jest wizerunkowo bardzo obciążające ten rząd – powiedział prof. Mieczysław Ryba, historyk, wykładowca akademicki, we wtorkowym wydaniu „Polskiego punktu widzenia” na antenie TV Trwam. Odniósł się w ten sposób do przesłuchania Zbigniewa Ziobry przez nielegalną komisję ds. Pegasusa.

W poniedziałek nieuznawana przez Trybunał Konstytucyjny komisja śledcza do spraw Pegasusa przesłuchiwała Zbigniewa Ziobrę. Były minister sprawiedliwości został zatrzymany przez Policję na lotnisku w Warszawie i przymusowo doprowadzony na przesłuchanie. Pojawiły się opinie, że członkowie komisji skompromitowali się przed milionami Polaków.

– Jeśli celem jest umocnienie, ugruntowanie swojego twardego elektoratu – tego najtwardszego z twardych (…) – to siłowe doprowadzenie ministra Ziobry może zadawalać tych ludzi. Natomiast, gdy mówimy o wyborcach środka, to jest to żenujące. Ta komisja poniosła chyba najwięcej spektakularnych porażek podczas przesłuchań. (…) Przesłuchanie ministra Ziobry jest spektakularną porażką czy wręcz klęską, bo zamiast oskarżenia Ziobry czy też udowodnienia mu czegokolwiek, Polska usłyszała jeszcze raz o aferze związanej z Romanem Giertychem i Sławomirem Nowakiem, co oczywiście jest wizerunkowo bardzo obciążające ten rząd.  (…) Nie wiem, czy Donald Tusk się wścieka, czy już w ogóle nie ogląda lub ręce mu upadają – stwierdził prof. Mieczysław Ryba.

Zbigniew Ziobro potwierdził, że to on był inicjatorem zakupu systemu Pegasus. Wskazywał na to, że oczekiwali tego zarówno prokuratorzy, jak i funkcjonariusze służb specjalnych. Jak mówił, system był przeznaczony do walki z przestępcami. Wykorzystywano go m.in. w sprawach Sławomira Nowaka i Romana Giertycha.

– Ta komisja, jak i poprzednie pokazują kompletną fikcję oskarżeń dotyczących państwa PiS jako państwa opresyjnego, jako państwa totalitarnego; państwa, które niszczy opozycję w sposób bezprawny. (…) Im dłużej to wszystko trwa, tym mocniej wychodzi coś dokładnie przeciwnego – że to jest państwo, gdzie kryje się różnych przestępców lub ludzi podejrzanych o przestępstwa i swoich się broni. To państwo, gdzie mamy do czynienia z przywróceniem doktryny Neumanna, o której tak było kiedyś głośno. (…) W istocie trochę przypominają komisję, która oczywiście nie była jawna, tj. komisję ds. wpływów rosyjskich. Tę komisję powołał Donald Tusk i bardzo cicho ją „zwinął”, bo nic tam nie wyszło, oprócz kompromitacji. Tę komisję też już dawno powinni „zwinąć” – ocenił politolog.

Zdaniem gościa Telewizji Trwam politycy zasiadający obecnie w komisjach śledczych kompromitują się, zamiast pokazywać swoją skuteczność.

– W parlamencie, zwłaszcza wśród większości rządzącej obecnie, mamy do czynienia chyba z najsłabszym zespołem posłów w historii III Rzeczypospolitej – merytorycznie i intelektualnie najsłabszym. Jeśli weźmiemy pod uwagę skład ministrów, ich kompetencji, sposobu komunikowania się ze społeczeństwem, to jest to po prostu katastrofa. I to jest problem. Tu nie ma kim obsadzić. (…) Ci ludzie zadający pytania wykazują się często w ten sposób niekompetencją. (…) Na tej komisji wyszło, że (…) politycy Platformy czy inni, których po prostu przyłapano na gorącym uczynku czy na korupcji, dzisiaj są najnormalniej w świecie oczyszczani i umarza się śledztwo – wskazał wykładowca akademicki.

Pojawia się pytanie, czy przesłuchanie Zbigniewa Ziobry zapowiada jego pełny powrót do czynnej i konfrontacyjnej polityki, pomimo problemów zdrowotnych.

– Na pewno jest to mocne wejście Zbigniewa Ziobry. Dano mu możliwość wejścia na deski teatru politycznego. Wykazał się merytorycznością, swadą retoryczną. Pamiętajmy, że mamy do czynienia z człowiekiem, który przeżywa bardzo ciężką chorobę. (…) To jest główny – wydaje się – hamulcowy jego aktywności czy ofensyw, które mógłby robić – podkreślił gość „Polskiego punktu widzenia”.

 

radiomaryja.pl

drukuj