fot. PAP/ Adam Warżawa

Rząd przyjął projekt tzw. ustawy frankowej

Rząd przyjął projekt ustawy, który ma umożliwić sądom sprawniejsze rozpatrywanie spraw dotyczących kredytów we frankach. W założeniu propozycji przygotowanej przez resort sprawiedliwości ma być mniej rozpraw i formalności.

Zgodnie z projektem obowiązek spłacania rat przez kredytobiorcę byłby wstrzymywany z chwilą doręczenia bankowi pozwu – do czasu prawomocnego zakończenia postępowania. Nie wymagałoby to wydawania orzeczeń ani zarządzeń.

Arkadiusz Szcześniak, prezes Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu, ocenił, że ta zmiana będzie korzystna dla kredytobiorców.

– Niestety jest tak – pomimo że tak naprawdę wygrywamy praktycznie 100 procent spraw – iż część sędziów nie zawiesza rat, czyli tak naprawdę my składamy pozew, a po kilku latach trzeba to aktualizować, ponieważ dalej płacimy raty. Zatem to rozwiązanie jest akurat korzystne. Na pewno pomogłoby wielu osobom, które muszą spłacać raty, pomimo że sprawa trwa kilka lat, więc to jest rozwiązanie na plus. Mamy większą obawę co do innych zapisów – zapisów Kodeksu cywilnego, które w naszej ocenie nie były błędne do tej pory. Większym problemem wydaje się to, że sędziowie bardzo długo czekali na to, by wdrożyć właściwą linię orzeczniczą – wskazywał prezes Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu.

Arkadiusz Szcześniak zauważył, że obecnie sądy w różnym tempie rozpatrują takie sprawy. Problem jest szczególnie w dużych miastach, gdzie na rozstrzygnięcie trzeba czekać nawet kilka lat.

Według danych Ministerstwa Sprawiedliwości do rozpoznania wciąż pozostaje blisko 200 tysięcy spraw z ponad 480 tysięcy pozwów frankowych, które wpłynęły do sądów od 2017 roku do końca pierwszego kwartału bieżącego roku.

 

RIRM

drukuj