fot. PAP/Marcin Obara

P. Cieplucha o przesłuchaniu Z. Ziobry przed nielegalną komisją ds. Pegasusa: Widać, że cała ta operacja, która na wczoraj była przygotowana, spaliła na panewce

Pan minister Zbigniew Ziobro boryka się z bardzo poważnymi problemami zdrowotnymi i powikłaniami po operacji nowotworu przełyku, a jednak wyszedł zwycięsko, obronną ręką, z konfrontacji z komisją ds. Pegasusa. Widać, że cała ta operacja, która na wczoraj była przygotowana, spaliła na panewce – mówił we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Piotr Cieplucha, radny miasta Łodzi, były wiceminister sprawiedliwości.

W poniedziałek były minister sprawiedliwości, poseł Zbigniew Ziobro z Prawa i Sprawiedliwości, został doprowadzony przed nielegalną sejmową komisję śledczą ds. Pegasusa. Bez problemu odpierał zarzuty tzw. komisji, czym sprawił, że członkowie tego niekonstytucyjnego tworu skompromitowali się przed milionami Polaków.

– Pan minister (…) boryka się z bardzo poważnymi problemami zdrowotnymi i powikłaniami po operacji nowotworu przełyku, a jednak wyszedł zwycięsko, obronną ręką, z tej konfrontacji. Ale ja chciałem zwrócić uwagę na całkowity brak empatii po stronie rządzących. (…) Razem z posłami Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, byłymi posłami Suwerennej Polski, próbowaliśmy dostać się na tę salę. Nie wpuszczono nas tam, a to było tak, że w zasadzie chcieliśmy tylko po to się tam dostać, żeby panu ministrowi dostarczyć jakieś napoje, jakiś posiłek. To było osiem godzin, gdzie w zasadzie ci, którzy go przesłuchiwali, godzili się jedynie na to, żeby robić jakieś kilkunastominutowe przerwy. (…) Pan minister ma paraliż lewej struny głosowej, o czym mówił wprost, przedstawił orzeczenie lekarskie, że nie może zeznawać dłużej niż trzy godziny, a w zasadzie od godziny 12.00 do chwilę po godzinie 20.00, praktycznie bez przerwy musiał mówić, co też – myślę – nie było bez znaczenia dla jego kondycji. Już widać było pod koniec dnia, że był bardzo zmęczony, ale mimo to wyszedł obronną ręką – podkreślał Piotr Cieplucha.

Zbigniew Ziobro podczas przesłuchania zwrócił uwagę na to, że obecna władza zamiata pod dywan afery dot. powiązanych z nią prominentnych osób, takich jak Roman Giertych i Sławomir Nowak.

– To są sprawy bardzo niewygodne [dla Koalicji 15 października – radiomaryja.pl], być może dlatego właśnie system Pegasus jest powodem tego szaleńczego ataku. Wczoraj było też widać – już pod sam koniec tej komisji – ogromne niezadowolenie przedstawicieli mediów mainstreamowych: „Gazety Wyborczej”, telewizji komercyjnych. Widać, że cała ta operacja, która na wczoraj była przygotowana, spaliła na panewce. Myślę też, że informacje, które pan minister wczoraj ujawnił, spowodowały ze strony części tych osób, o których mówiłem przed chwilą, bardzo ostrą reakcję. Zresztą sam Donald Tusk skomentował, że żadnych konkretów podczas tej komisji nie było. Wiem, bo widziałem, mogłem obserwować to z bliska (…), jak były wykonywane telefony do członków komisji. Nerwowo odbierali telefony. Chyba chodziło o to, żeby zaczęli przerywać panu ministrowi w trakcie jego wypowiedzi – zwrócił uwagę radny miasta Łodzi.

Obóz rządzący, mimo poniedziałkowej kompromitacji, nie zamierza rezygnować z politycznej zemsty. We wtorek poseł Michał Woś z PiS został wezwany do prokuratury w sprawie Pegasusa.

– Minister Woś też dzisiaj prowadzi w Sejmie parlamentarny zespół, który analizuje właśnie te sprawy, o których mówiłem, chociażby znaną sprawę Polnordu, czy – w ostatnim czasie (…) – Sławomira Nowaka. (…) Czujemy, że to są pewne retorsje właśnie w wyniku tych działań. Myślę, że pan minister Zbigniew Ziobro i w ogóle całe jego środowisko polityczne dzisiaj jest szeroko prześladowane. Przyznam szczerze, że chwilę temu też składałem zeznania na policji, gdzie byłem przesłuchiwany – może bardziej w związku z moją działalnością w ramach Ruchu Obrony Granic, ale to też wpisuje się w cały ten szereg represji politycznej. Zresztą nie trzeba daleko szukać – również media, które mówią prawdę, które czasami mówią o sprawach niewygodnych, ale prawda jest dla nich najwyższą wartością, takie jak Radio Maryja czy Telewizja Trwam, przecież także były obiektem szaleńczych ataków ze strony obozu obecnej władzy – podkreślał były wiceminister sprawiedliwości.

Całość rozmowy z Piotrem Ciepluchą jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj