fot. PAP/Radek Pietruszka

Pos. do PE A. Mularczyk: W Parlamencie Europejskim walczę o fundusz dla ofiar II wojny światowej

Poseł do Parlamentu Europejskiego z PiS, Arkadiusz Mularczyk, przestawił europosłom propozycję znalezienia w budżecie UE środków dla ofiar II wojny światowej, które przeżyły wojnę, a nie spotkały się z należytym zadośćuczynieniem za krzywdy wyrządzone im przez nazistowski niemiecki reżim totalitarny.    

Chodzi o pomysł dodania do projektu unijnego budżetu na rok 2026 poprawki mówiącej o powstaniu specjalnego funduszu na rzecz ofiar II wojny światowej, który mógłby zapewnić wsparcie finansowe, medyczne czy opiekuńcze np. Polakom, którzy przeżyli wojnę, a nie otrzymali adekwatnej rekompensaty ze strony Niemiec. Fundusz miałby być też wyrazem solidarności, a także moralnego i historycznego zobowiązania wobec poszkodowanych Europejczyków przypominając, że bez pamięci i sprawiedliwości nie ma trwałego pokoju w Europie.

Wiceprzewodniczący Podkomisji Praw Człowieka w Parlamencie Europejskim, europoseł Arkadiusz Mularczyk, chciałby, aby poprzez ustanowienie tego rodzaju funduszu Unia Europejska potwierdziła swoje zaangażowanie na rzecz sprawiedliwości okresu przejściowego, zgodnie z którym sprawcy zbrodni muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności, a ofiary mają prawo do pamięci i wsparcia finansowego.

– Chociaż od zakończenia II wojny światowej minęło ponad 80 lat, ofiary niemieckich zbrodni wojennych wciąż żyją w krajach takich jak Polska, Grecja, Włochy czy na Bałkanach – ludzie, którzy w młodości doświadczyli deportacji, pracy przymusowej, utraty rodziny i zniszczenia dorobku swojego życia. Wielu z nich żyje dziś w trudnych warunkach materialnych i zdrowotnych, także ich rodziny. Fundusz żywych ofiar II wojny światowej ma też na celu uczczenie pamięci ostatnich świadków poprzez wzmacnianie pamięci historycznej – mówi europoseł Arkadiusz Mularczyk.

Przypomnieć należy, że poprawka dotycząca niniejszego funduszu musi zostać zaakceptowana najpierw na poziomie komisji budżetowej Parlamentu Europejskiego, a później oczywiście w głosowaniu podczas sesji plenarnej.

Dawid Nahajowski/RIRM

drukuj