Liban: w izraelskich ostrzałach na południu i wschodzie kraju zginęły cztery osoby
Libańskie ministerstwo zdrowia poinformowało w piątek, że cztery osoby zginęły w czwartek wieczorem w serii izraelskich ataków na południowy i wschodni Liban – przekazała agencja AFP.
Poprzedniego dnia minister obrony Izraela, Israel Kac, oświadczył, że celem ataku była infrastruktura proirańskiego Hezbollahu, w tym „główny ośrodek produkcji pocisków rakietowych”. Arabskojęzyczny rzecznik Sił Obronnych Izraela, pułkownik Awiczaj Adrai, sprecyzował w serwisie X, że celami były „wytwórnia materiałów wybuchowych (oraz) podziemny ośrodek produkcji pocisków i przechowywania strategicznych zasobów bojowych”.
Pomimo rozejmu między Izraelem a terrorystyczną organizacją Hezbollah, zawartego w listopadzie ubiegłego roku, Izrael nadal przeprowadza ataki na cele ugrupowania w Libanu. Izrael oskarża Hezbollah o dążenie do odbudowy swojego potencjału.
Czwartkowy atak nastąpił dzień po tym, gdy sekretarz generalny Hezbollahu, Naim Kassem, odmówił wezwaniom rządu w Bejrucie do oddania broni libańskiej armii. Wyraził pogląd, że wszelkie żądania dotyczące rozbrojenia jego ruchu są równoznaczne ze „służeniem izraelskim celom”.
W czwartek prezydent Libanu, Joseph Aoun, wezwał wspierany przez Iran Hezbollah do złożenia broni.
„Obowiązkiem wszystkich partii politycznych jest (…) wykorzystanie historycznej szansy, (by broń znalazła się wyłącznie w rękach) armii i sił bezpieczeństwa” – powiedział Joseph Aoun w przemówieniu transmitowanym przez telewizję.
Mimo rezolucji ONZ mającej zakończyć w 2006 r. konflikt zbrojny między Hezbollahem a Izraelem i zakładającej wycofanie się wojsk izraelskich z południa Libanu oraz rozbrojenie Hezbollahu na obszarze przygranicznym siły tego ugrupowania pozostały na tym terenie. Stan ten naruszyły dopiero kampania militarna Izraela, który w 2024 r. zaatakował pozycje Hezbollahu, likwidując jego licznych dowódców, a także naciski wywierane przez USA na władze w Bejrucie. Waszyngton domaga się, by rząd libański wydał formalny dekret o rozbrojeniu Hezbollahu.
PAP



