Donald Tusk – znowu – odkłada realizację własnych obietnic wyborczych
Przed wyborami parlamentarnymi Donald Tusk obiecywał wiele. Teraz słyszymy jednak, że dalej będziemy musieli poczekać na podniesienie kwoty wolnej i ustawę o asystencji osobistej dla osób z niepełnosprawnościami.
Od wyborów parlamentarnych minęły już prawie dwa lata. Premier Donald Tusk program 100 konkretów w 100 dni zamienił na program 100 konkretów na całą 4-letnią kadencję. Do tej pory nie wywiązał się z obietnicy złożonej osobom z niepełnosprawnościami w sprawie asystencji osobistej. Chodzi o zatrudnienie osobistego asystenta – stale opłacanego z budżetu państwa – który wspierałby osobę niepełnosprawną w jej aktywnym włączeniu się w życie społeczne i zawodowe. Prace nad projektem ruszyły. Odbyły się nawet konsultacje społeczne i międzyresortowe. Nagle wszystko stanęło. Teraz pojawia się wiele znaków zapytania, czy rząd spełni to, co obiecał. Premier podczas ostatniego spotkania z mieszkańcami Pabianic zaczął sugerować, że bierność rządu bierze się ze wzrostu wydatków na obronność. W społeczeństwie zawrzało. Teraz słyszymy, że pieniądze na ten cel się jednak znajdą, ale na pewno nie w tym ani przyszłym roku – prawdopodobnie dopiero w 2027.
Kolejna niespełniona obietnica dotyczy podniesienia kwoty wolnej od podatku do wysokości 60 tys. zł. Ten rządowy konkret również nie zostanie zrealizowany tak szybko, jak zakładano. Z ust premiera słyszymy, że to raczej niemożliwe nawet w 2027 roku. Podczas wywiadu w stacji TVN24, premier – by poprawić swój wizerunek – przypisywał sobie inne zasługi rządu Zjednoczonej Prawicy, m.in. podniesienie wysokości świadczenia 500 plus do 800 złotych.
TV Trwam News



