fot. PAP/Radek Pietruszka

Marszałek Szymon Hołownia tłumaczy się ze słów dotyczących zamachu stanu

Marszałek Szymon Hołownia tłumaczy się ze słów dotyczących „zamachu stanu”. Dla II osoby w państwie to nie było stwierdzenia poważnego przestępstwa a „politycznej diagnozy”. Wobec czego marszałek Sejmu ze sprawą do prokuratury nie pójdzie. Zrobił to mec. Bartosz Lewandowski, który złożył w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie wniosek dowodowy o przesłuchanie Szymona Hołowni w charakterze świadka.

 

Nie cichnie dyskusja po piątkowych rewelacjach marszałka Szymona Hołowni.

– Wielokrotnie proponowano mi czy sugerowano, rozpytywano mnie, czy jestem gotowy przeprowadzić zamach stanu – mówił marszałek Sejmu, Szymon Hołownia.

Chodziło o odmowę lub przedłużanie w czasie zwołania Zgromadzenia Narodowego. To miało poskutkować niezaprzysiężeniem Karola Nawrockiego. Donald Tusk zareagował na ujawnione informacje.

– Niepoważne zachowanie albo słowa mogą zrodzić bardzo poważne konsekwencje. Jak puszczamy dzieci na wakacje, to im przecież mówimy, nie rób głupot, bo głupoty mogą zamienić się w dramat. W polityce jest dokładnie tak samo – zaznaczył premier Donald Tusk.

Po reakcji premiera marszałek Sejmu wydał oświadczenie. Przekonuje w nim,  że sformułowania „zamach stanu” użył, „podobnie jak wielokrotnie wcześniej, nie w znaczeniu prawnym, a politycznej diagnozy’’. Wobec tego szef KP Polski 2050, Paweł Śliz, podkreśla, że marszałek nie powiadomi prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.

– Jeżeli doszłoby do popełnienia przestępstwa, to z całą pewnością takie zawiadomienie zostałoby przez marszałka desygnowane i skierowane do właściwych organów ścigania – mówił poseł Paweł Śliz.

Odmienne zdanie mają eksperci. Prawnik dr Bartosz Lewandowski złożył w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury okręgowej w Warszawie. Chce przesłuchania Szymona Hołowni w charakterze świadka. Jeśli prokuratura przychyli się do wniosku mecenasa, marszałek Szymon Hołownia będzie musiał podać nazwiska osób chcących doprowadzić do niezaprzysiężenia prezydenta.

– Będzie musiał odpowiedzieć na wszystkie pytania i ujawnić wszystkie osoby, okoliczności, treści rozmów. To bez wątpienia jest jego obowiązek stawienia się w prokuraturze i złożenia zeznań pod groźbą odpowiedzialności karnej – podkreślił dr Bartosz Lewandowski.

Ujawnienia szczegółowych informacji o próbie zamachu stanu może domagać się także prezydent. Za kilka dni Andrzej Duda spotka się marszałkiem Sejmu – informuje szef Kancelarii Prezydenta, Małgorzata Paprocka.

– Pan prezydent z panem marszałkiem są umówieni na spotkanie i rozmowę. Na pewno kluczowy będzie przede wszystkim kontekst płynności przekazania władzy – mówiła Małgorzata Paprocka.

Obok prawnych konsekwencji mogą pojawić się również polityczne. Na zeszłotygodniowej rekonstrukcji rządu premier nawoływał koalicjantów do pracy i zaprzestania kłótni. Ale na rewelacje Szymona Hołowni zareagował sam premier. Padły sugestie m.in. o zdrajcach.

– Jak najmniej musi być miejsca na wyścigi albo zdrajców, albo głupców, albo ludzi bez wyobraźni – powiedział Donald Tusk.

Tymczasem kolejny sondaż pokazuje pikowanie partii koalicji rządowej. Według IPSOS – PiS może liczyć na 30 proc. poparcia, KO na 25 procent. Na trzecim miejscu Konfederacja z wynikiem 15 procent. Lewica i Polska 2050 minimalnie przekraczają próg wejścia do Sejmu.

Wobec zmieniających się nastrojów społecznych Witold Tumanowicz z Konfederacji nie wyklucza sojuszu z partią Jarosława Kaczyńskiego.

– Mam nadzieję, że po tym złym rządzie Donalda Tuska nastąpi rząd rzeczywiście patriotyczny, który nie będzie ulegał wpływom niemieckim – podkreślił poseł Witold Tumanowicz.

Prawo i Sprawiedliwość jest otwarte na współpracę – wskazał poseł Paweł Jabłoński z PiS.

– Jesteśmy gotowi do tego, żeby program rozwoju Polski i obrony przed różnymi niebezpieczeństwami wspólnie budować – zaznaczył poseł Paweł Jabłoński.

Do terminowych wyborów parlamentarnych pozostały dwa lata. Jednak prof. Mieczysław Ryba wskazuje na inny – prawdopodobny – scenariusz.

– Jeśli mówimy o konstruktywnym wotum nieufności wobec rządu Tuska, to raczej jest ono teraz niewykonalne. Co najwyżej przyspieszone wybory. I do tego obie partie będą dążyć – wskazał prof. Mieczysław Ryba.

Na kondycję liberalno-lewicowej koalicji będzie oddziaływał także Karol Nawrocki. Przyszły prezydent zapowiada, że rozliczanie obozu władzy z niezrealizowanych dotąd obietnic.

TV Trwam News

drukuj