B. Nowak: Pani Nowacka, jej resort i cały lewacki rząd pana Tuska usiłują zrujnować rodzinę
Pani Nowacka, jej resort i cały ten lewacki rząd pana Tuska usiłują zrujnować rodzinę, zrujnować porządek i przejąć władzę nad rodzicami. To jest absolutnie destrukcyjne, żeby wymyśleć, że dziecko mające lat 18 tym samym kończy jakąkolwiek więź z rodzicami. To jest rzecz, która zdecydowanie – jeszcze raz mówię – rujnuje rodzicielskie więzi i będzie to powodowało na pewno bardzo dużo poważnych problemów – mówiła we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Barbara Nowak, była małopolska kurator oświaty, komentując nowe pomysły Ministerstwa Edukacji Narodowej, by uniemożliwić rodzicom wgląd do ocen i prac swoich dzieci po ukończeniu przez nie 18 lat.
Minister edukacji narodowe, Barbara Nowacka, przedstawiła projekt nowelizacji Prawa oświatowego, który pozwoli pełnoletnim uczniom na uniemożliwienie ich rodzicom wglądu do ocen i prac.
– Pani Nowacka, jej resort i cały ten lewacki rząd pana Tuska usiłują zrujnować rodzinę, zrujnować porządek i przejąć władzę nad rodzicami. To jest absolutnie destrukcyjne, żeby wymyśleć, że dziecko mające lat 18 tym samym kończy jakąkolwiek więź z rodzicami (…). To jest rzecz, która zdecydowanie – jeszcze raz mówię – rujnuje rodzicielskie więzi i będzie to powodowało na pewno bardzo dużo poważnych problemów – podkreśliła Barbara Nowak.
Min. Nowacka przedstawiła projekt nowelizacji Prawa Oświatowego. Planuje wprowadzić prawo pełnoletnim uczniom do zakazania ich rodzicom wglądu do ocen i prac. Czy zatem MEN zamierza przejąć obowiązek rodziców zapewniania utrzymania pełnoletnich uczniów? #LewacyIdąPoNaszeDzieci❗️
— Barbara Nowak (@Br_Nowak) July 22, 2025
Uczniowie mogą m.in. wykorzystywać ten przepis, by ukrywać przed rodzicami swoje słabe wyniki w nauce.
Wcześniej resort zaproponował ustawę, która pozwalała, by 13-letnie dzieci mogły korzystać z pomocy psychologa bez wiedzy rodziców. Została ona przegłosowana przez Sejm i Senat. Otwiera to furtkę chociażby do tzw. zmiany płci przez nieletnich.
– Daje się w tym momencie narzędzie chociażby różnego rodzaju lewackim organizacjom, które mają wpływ na młodych ludzi, żeby ich wykorzystać (…), chociażby mącąc im w głowach i mówiąc: „Poczekaj, przecież nie musisz w tej chwili decydować, czy jesteś chłopcem czy dziewczynką, zatem zatrzymaj się w swoim rozwoju fizycznym”. Są już przecież specjalnie przygotowani do tego psycholodzy, lekarze, którzy zapisują od pierwszej wizyty blokery, czyli hormony blokujące rozwój młodego człowieka – zwróciła uwagę rozmówczyni Radia Maryja.
Dodatkowo MEN chce, by w przedszkolach mogły prowadzić zajęcia osoby bez przygotowania pedagogicznego. Będzie to już możliwe od 1 września tego roku – na razie za zgodą kuratora oświaty.
– To pokazuje jeszcze raz, jak dla tej władzy nieważne jest bezpieczeństwo dziecka, nieważna jest dbałość o opiekę nad dzieckiem. Żadne kompetencje w tej chwili nie są istotne, jak się okazuje. (…) Trzeba jeszcze jasno powiedzieć, że ten człowiek nie tylko będzie miał jakieś dodatkowe zajęcia z dziećmi. (…) Ten człowiek będzie zastępował nauczyciela, czyli będzie nauczycielem, mimo że nie ma takiej kwalifikacji. Będzie mógł uczyć całego programu, który jest przewidziany do nauczania w przedszkolu – mówiła była małopolska kurator oświaty.
Te osoby – jako niebędące nauczycielami – nie będą również podlegały postępowaniu dyscyplinarnemu, a więc nie muszą wykazywać się dbałością o etykę zawodową.
W audycji przypomniano również, że do 25 września br. mija termin, kiedy można wypisać dzieci z przedmiotu edukacja zdrowotna, propagującego m.in. ideologię gender.
❗️W wakacje szkoły mają w wyznaczonych dniach czynne sekretariaty. Rodzice, wykorzystajcie ten czas i złóżcie rezygnację z zajęć edukacji zdrowotnej! Jeśli taka rezygnacja nie wpłynie do 25 września, wasze dziecko będzie poddane genderowej ideologii! #ChrońmyDzieci ❗️
Lewacy z… pic.twitter.com/10Q8Q6vrua— Barbara Nowak (@Br_Nowak) July 20, 2025
Całość rozmowy z Barbarą Nowak jest dostępna [tutaj].
radiomaryja.pl



