fot. PAP/Marcin Obara

Prezydent dziękuje obywatelom patrolującym zachodnią granicę

Prezydent Andrzej Duda podziękował obywatelom, którzy wzięli na siebie obowiązek obrony zachodniej granicy. Tymczasem rządzący grożą, że „zrobią z nimi porządek”.

Prezydent Andrzej Duda wyraził ubolewanie, że rząd nie reaguje na przypadki wpychania migrantów do Polski od strony niemieckiej granicy. Wyraził przy tym nadzieję, że postawa władz w tej sprawie się zmieni. Jednocześnie podziękował on za działania Polakom pilnującym granicy.

– Dziękuję wszystkim moim rodakom, którzy działają obywatelsko i wspierają Straż Graniczną w ochronie naszej granicy przede wszystkim przed nielegalnymi działaniami, jakimi jest wpychanie migrantów do Polski – także od strony zachodniej. Dziękuję wszystkim obywatelom, którzy się organizują, którzy organizują obywatelską straż, obywatelskie patrole na granicy, żeby wesprzeć obronę granicy, wesprzeć Straż Graniczną w tych działaniach. Szkoda, że rząd nie reaguje na to, ale mam nadzieję, że w końcu zareaguje. Nie możemy sobie pozwolić na to, aby prawo było łamane, aby brutalnie spychano migrantów na nasze ziemie. Niemcy zrobili sobie problem z migrantami i muszą sobie z tym problemem radzić sami. Nie będziemy tego problemu za nich rozwiązywać – podkreślała głowa państwa.

Minister spraw wewnętrznych i administracji, Tomasz Siemoniak, stwierdził tymczasem, że patrole obywatelskie na granicy z Niemcami są niepotrzebne i że utrudniają pracę Straży Granicznej. Minister zapowiedział, że będą reakcje na rzekome łamanie prawa przez Polaków patrolujących granicę. Oznajmił także, że siły na tej granicy będą zwiększane. Działać ma tam również Żandarmeria Wojskowa.

Wcześniej ,,zrobienie porządku” z patrolami obywatelskimi na granicy i ,,grupami zwoływanymi przez Roberta Bąkiewicza” zapowiedział premier Donald Tusk.

Lider Ruchu Obrony Granic w oświadczeniu podkreślił, że nie da się zastraszyć. Zachęcił przy tym Polaków do jeszcze większej determinacji i blokad granicznych.

Jak podkreślił Robert Bąkiewicz, masowy społeczny opór wobec polityki migracyjnej w Europie to dla Niemiec i Donalda Tuska koszmar, którego się nie spodziewali, stąd chęć jego zniszczenia.

RIRM

drukuj