fot. pixabay.com

Zarząd woj. kujawsko-pomorskiego wycofał się z planu powstania Centrum Integracji Cudzoziemców w Toruniu

Przewodniczący Rady Miasta Torunia, Łukasz Walkusz, poinformował w czwartek, że w mieście nie powstanie Centrum Integracji Cudzoziemców. Radni PiS chcieli podjąć apel w tej sprawie, ale większość z KO uznała, że uchwała byłaby bezprzedmiotowa, bo nie ma już takich planów.

Środowiska prawicowe protestowały kilka godzin w sali sesyjnej, domagając się rozpatrzenia apelu w tej sprawie. Sesję kilka razy przerywano. Duże emocje spowodowało głosowanie ws. wycofania z porządku obrad apelu ws. sprzeciwu wobec powstania Centrum Integracji Cudzoziemców w Toruniu. Radni KO, którzy mają większość w radzie miasta, argumentowali, że rozpatrywanie tego punktu byłoby bezprzedmiotowe, gdyż mają informację o wycofaniu się z pomysłu powstania CIC w Toruniu przez zarząd województwa.

„Na moje pismo skierowane do marszałka województwa i do Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej, który miał realizować ten projekt, otrzymałem z ROPS-u jednoznaczną odpowiedź, że tego projektu w Toruniu nie będzie. Również zarząd województwa podjął uchwałę w tym zakresie, że w Toruniu ten projekt nie będzie realizowany. Nie ma takiej potrzeby, żeby go tu realizować” – powiedział dziennikarzom przewodniczący Łukasz Walkusz.

Procedowania domagała się grupa kilkunastu mieszkańców Torunia, m.in. przedstawiciele środowisk prawicowych należący do Konfederacji Korony Polskiej. W kilku momentach atmosfera w sali sesyjnej była bardzo napięta, a protestujący przeciwko decyzji radnych o wycofaniu tego punktu z porządku krzyczeli do radnych: „macie krew na rękach”. Odnosili się w swojej argumentacji m.in. do nocnego ataku w jednym z parków w Toruniu. 19-letni Wenezuelczyk zaatakował w nocy 24-letnią kobietę. Poszkodowana walczy o życie w szpitalu. Agresor został zatrzymany. Trwa ustalanie, czy przebywał w Toruniu legalnie. Za usiłowanie zabójstwa grozi mu nawet dożywotnie więzienie.

Przedstawiciele środowisk prawicowych opuścili salę sesyjną ok. godziny 13.00 po otrzymaniu od radnych KO kserokopii uchwały zarządu województwa z 9 czerwca o wycofaniu się z planów powstania CIC w Toruniu. Sesja rozpoczęła się merytorycznie z trzygodzinnym opóźnieniem.

Zarówno oni, jak i radni PiS wyrażali jednak nieufność wobec tej informacji, gdyż w ich ocenie cały czas Komisja Europejska wymaga od Polski zintensyfikowania działań na rzecz powstania takich Centrów. Ich zdaniem w każdej chwili władze województwa mogą powrócić do tego projektu.

Radny PiS, Adrian Mól, wyraził rozczarowanie, że podczas sesji nie doszło do dyskusji w tej sprawie.

„Będziemy wnosili o podjęcie apelu w tej sprawie podczas kolejnej sesji. W ubiegłym roku decyzję ws. utworzenia w Toruniu CIC podjął zarząd województwa. Nie zgadzamy się z tym, że decyzje zapadły poza wiedzą mieszkańców naszego miasta, nie były przeprowadzone żadne konsultacje w tej sprawie. My też nie mieliśmy okazji zapoznać się z tym projektem. Mam wrażenie, że jest bardzo dużo ukrytych informacji, dlatego też domagamy się więcej dialogu na ten temat” – mówił Adrian Mól.

Pakt migracyjny ma rozłożyć odpowiedzialność za zarządzanie migracją w Unii między wszystkie kraje członkowskie. Unijni ministrowie zatwierdzili przepisy w maju 2024 r. mimo sprzeciwu Polski, Słowacji i Węgier.

Centra Integracji Cudzoziemców, których w Polsce ma być w sumie 49, powstały jeszcze za czasów rządów PiS. W 2022 r. pilotażowo takie punkty zostały otwarte w Opolu i Poznaniu oraz – jako filie – w wielkopolskich miejscowościach: Kaliszu, Pile, Lesznie i Koninie.

PAP

drukuj