fot. PAP/Radek Pietruszka

Jaka przyszłość czeka rząd?

Środowe głosowanie nad wotum zaufania ma być dla rządzących formalnością. Partie wchodzące w skład liberalno-lewicowej koalicji zapowiadają nowe otwarcie i proponują nowe ustawy, ale co do większości z nich nie ma pełnego porozumienia. W przetrwanie koalicji do końca kadencji wierzy niespełna 40 proc. Polaków.

W środę Sejm zagłosuje nad wotum zaufania dla rządu, a premier Donald Tusk wygłosi exposé. Jeszcze przed jego zaprezentowaniem doszło do kolejnego spotkania liderów koalicji rządowej. Trwało trzy godziny. Wicemarszałek Sejmu z Lewicy, Włodzimierz Czarzasty, przekonuje, że głosowanie nad wotum to formalność.

Nie widzę nikogo w ramach naszej czwórki, kto by umowę koalicyjną tak naprawdę chciał złamać – mówił wicemarszałek Sejmu.

Tuż po przegranych wyborach prezydenckich premier zapowiedział, że rząd, po półtora roku, weźmie się do pracy.

Ruszymy z robotą bez względu na okoliczności, bo po to zostaliśmy wybrani – zaznaczył Donald Tusk.

Każda z partii w liberalno-lewicowej koalicji ma swoje pomysły, z którymi chce wejść w drugą połowę kadencji. Lewica w pierwszej kolejności chce skupić się na sprawach socjalnych.

Kwestia np. włączenia do stażu pracy ludzi, którzy pracują na umowach zlecenie i ludzi prowadzących – podkreślił Włodzimierz Czarzasty.

Radykalne postulaty ideologiczne Lewica odkłada na później. To kwestia, która dzieli koalicję rządzącą. Podobnie jak np. podwyższenie kwoty wolnej od podatku czy ustawa antykuwetowa Polski 2050, która zakłada odpolitycznienie spółek Skarbu Państwa. Na to nie ma zgody KO i PSL. Ważną kwestią dla partii Szymona Hołowni jest też tanie budownictwo, ale ustawa, choć już uchwalona, nie jest wdrażana. Środki potrzebne na jej realizację blokuje resort rozwoju zarządzany przez PSL. Ludowcy wstrzymują miliard złotych – podkreślił Łukasz Osmalak, poseł Polski 2050.

Te pieniądze natychmiast powinny zostać na to przeznaczone, gdyż to jest właściwa droga, by wspierać rynek nieruchomości i dawać więcej mieszkań– akcentował poseł Łukasz Osmalak.

Nowe otwarcie w rządzie może się więc rozbić o wewnętrzne spory w koalicji.  Według sondażu SW Research, tylko 39 proc. Polaków wierzy w przetrwanie liberalno-lewicowej koalicji do końca kadencji Sejmu. Politycy koalicji rządowej widzą to jednak inaczej.

Ta koalicja trwa i będzie trwać. Po to jest właśnie exposé byśmy nowe kierunki działań nakreślili i pokazali jedność – mówił Adrian Witczak, poseł Koalicja Obywatelskiej.

Realizacja zapowiadanych projektów będzie jednak trudna przy obecnej rekordowej dziurze budżetowej, dramatycznej sytuacji w ochronie zdrowia i przy niskich zyskach największych spółek państwowych – komentuje Zbigniew Kuźmiuk, poseł PiS.

To nie jest  dobra platforma do odbicia się w górę. Ten rząd ugrzązł i w dalszym ciągu czeka nas grzęźnięcie – powiedział Zbigniew Kuźmiuk.

Złe nastroje społeczne mogą spotęgować podwyżki, które rząd wstrzymywał na okres po wyborach – wskazał dr Jakub Koper.

Jak Polacy odbiorą rachunki za gaz, za prąd w sierpniu i we wrześniu, to będzie kolejny asumpt do tego, że to poparcie, które w tym momencie mają na poziomie 40 proc. było i tak zawyżone – zauważył socjolog.

Rządzący tuż po wyborach obiecali także rekonstrukcję rządu, ale ta odbędzie się dopiero w wakacje. Obecny rząd jest największym w najnowszej historii Polski.

TV Trwam News

drukuj