fot. PAP/Lech Muszyński

R. Supiński: Nie chcemy, żeby przygraniczny region został zalany przez migrantów. Szkoda, że na wysokości zadania nie stają radni Sejmiku Województwa Podlaskiego z opcji rządzącej

Nie chcemy, żeby nasz przygraniczny region został zalany przez migrantów. Jasny sprzeciw samorządów niższego szczebla pokazał, że mieszkańcy nie chcą Centrów Integracji Cudzoziemców. Chcą czuć się bezpiecznie. Szkoda, że na wysokości zadania nie stają radni Sejmiku Województwa Podlaskiego z opcji rządzącej, którzy nie opowiadają się jasno po stronie mieszkańców, tylko kluczą i włączają się do polityki rządu – powiedział Rafał Supiński, radny Sejmiku Województwa Podlaskiego, w poniedziałkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

W poniedziałek odbyła się sesja Sejmiku Województwa Podlaskiego. 12 maja radni mieli zdecydować o przyjęciu stanowiska wyrażającego sprzeciw wobec tzw. paktu migracyjnego. Obrady przeniesiono na 2 czerwca. Wtedy też zebrani opowiedzieli się za przyjęciem dokumentu. Jego treść znacząco odbiega jednak od formy zaproponowanej przez wnioskodawców z klubu Prawa i Sprawiedliwości.

– Klub Koalicji Obywatelskiej rządzi teraz w Sejmiku Województwa Podlaskiego. Na wniosek szefa organu przełożono sesję. Argumentem było to, żeby nie włączać tego tematu w czasie kampanii wyborczej. (…) Nasze stanowisko zostało zmodyfikowane, wprowadzono do niego „poprawki”. Okazało się, że zmieniono prawie całą część stanowiska. Było to podporządkowanie pod retorykę obecnego rządu. (…) To skandal. Samorząd województwa włączył się do polityki rządu. To zmiękczanie stanowiska, kluczenie, a nawet przyznawanie się, że polityka rządu jest prowadzona w sposób właściwy. A tak nie jest – zaznaczył radny Rafał Supiński.

Gość Radia Maryja przypomniał słowa premiera Donalda Tuska, który migrantów szturmujących granicę polsko-białoruską określał mianem „biednych ludzi, którym trzeba pomóc”. Politycy Koalicji Obywatelskiej podejmowali różne inicjatywy wspierające działania nielegalnych migrantów.

– Padały różne słowa ze strony polityków opcji rządzącej, że przyjmiemy każdą liczbę. Kandydat KO kłamał, że sprawa jest załatwiona. Mówił o zapisach w dokumentach z 2015 roku, według których przyjmowanie przez nas migrantów z Ukrainy wyklucza relokację. Wtedy nie wybuchła nawet wojna na Ukrainie. To wszystko pokazuje, w jaki sposób traktowani są mieszkańcy województwa podlaskiego. Zamiast jasno opowiedzieć się po ich stronie, jest kluczenie, oszukiwanie. (…) Nie chcemy, żeby nasz przygraniczny region został zalany przez migrantów. Chcemy czuć się bezpiecznie – powiedział.

Działania podjęte przez radnych Sejmiku Województwa Podlaskiego mają związek także z planowanym utworzeniem około pięćdziesięciu Centrów Integracji Cudzoziemców. Inicjatywa budzi niepokój wśród społeczeństwa.

– Nie wiem, kto będzie w tych centrach. To pewien wytrych do tego, żeby w przyszłości można było relokować tam migrantów. Jasny sprzeciw samorządów niższego szczebla pokazał, że mieszkańcy nie chcą tych centrów. Chcą czuć się bezpiecznie. Szkoda, że na wysokości zadania nie stają radni Sejmiku Województwa Podlaskiego z opcji rządzącej – zaznaczył Rafał Supiński.

Cała rozmowa z Rafałem Supińskim dostępna jest do odsłuchania [w tym miejscu].

radiomaryja.pl

drukuj