fot. www.gov.pl

Mija 21 lat od wstąpienia Polski do Unii Europejskiej

Nielegalna migracja i polityka energetyczna – to jedne z największych wyzwań, z którymi mierzy się obecnie Unia Europejska. Dziś mija 21 lat od wstąpienia naszego kraju do Wspólnoty. Wejście do Unii Europejskiej poprzedziło referendum. Za członkostwem opowiedziało się ponad 77 proc. jego uczestników.

Politolog Piotr Siekański zauważył, że wejście Polski do Unii pod wieloma aspektami przyczyniło się do rozwoju naszego kraju. Ekspert zaznaczył jednocześnie, że nie brakuje minusów naszego członkostwa. Zwrócił uwagę m.in. na wielki odpływ młodych Polaków za granicę, który jest dziś nie do odrobienia.

Piotr Siekański podkreślił też, że dzisiejsza Unia różni się od tej, sprzed 21 lat.

– Ta Europa ojczyzn, do której wstępowaliśmy wtedy, zmieniła się bardzo. Dzisiaj mówimy o bardzo wielu mechanizmach, które Unię mają ujednolicać, jednoczyć. Jest to z jednej strony odpowiedź na wyzwania współczesnego świata, ale z drugiej strony bardzo często pod płaszczykiem właśnie tych zmian przychodzą pewne regulacje, które dla Polski nie są po prostu korzystne. Musimy sobie sami trochę odpowiedzieć na to pytanie, w którym momencie przebiega ta granica, gdzie jesteśmy w stanie oddawać swoją suwerenność na korzyść właśnie wygody i pewnego ekonomicznego dobrobytu, który jesteśmy w stanie z tej Unii Europejskiej czerpać. Trzeba się zastanowić, na ile świadomie tę suwerenność oddajemy – zaznaczył Piotr Siekański.

1 maja 2004 roku oprócz Polski do UE wstąpiło jeszcze dziewięć państw: Cypr, Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Malta, Słowacja, Słowenia i Węgry. Było to największe w historii rozszerzenie Unii Europejskiej.

RIRM

drukuj