fot. PAP/Paweł Supernak

Rafał Trzaskowski ucieka od pytań na temat swoich sympatii wobec środowisk LGBT

Wiceszef Platformy Obywatelskiej i kandydat na prezydenta Polski, Rafał Trzaskowski, ucieka od pytań na temat swoich sympatii wobec środowisk LGBT. By zyskać głosy prawicowych wyborców, skupia się w swojej kampanii na bezpieczeństwie. Nie unika jednak kompromitacji.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości pytają Rafała Trzaskowskiego o jego pogląd, m.in. o to, czy popiera rozwiązania ułatwiające dzieciom „zmianę płci”, ale także o inne kwestie.

– Czy jest pan za wprowadzeniem możliwości adopcji dzieci przez pary jednopłciowe? Czy obejmie pan patronatem kolejną paradę równości? – pytał europoseł Patryk Jaki.

Kandydat Platformy Obywatelskiej na prezydenta Polski dotychczas unikał odpowiedzi na pytania związane z jego sympatią wobec LGBT. Jednak wiceszef PO jako prezydent Warszawy co roku obejmuje patronat nad marszami gejów i lesbijek oraz ochoczo w nich uczestniczy.

Prawo i Sprawiedliwość chciało odpłatnie wykorzystać w spocie wyborczym zdjęcie Rafała Trzaskowskiego z jednej z demonstracji. Jak przekazał szef sztabu wyborczego Karola Nawrockiego, Paweł Szefernaker, Agencja Gazety Wyborczej, która ma prawa do fotografii, odmówiła, a dziennikarz gazety poinformował o podjęciu kroków prawnych wobec posła PiS.

– Aż tak bardzo boicie się, żeby do Polaków nie trafiło prawdziwe oblicze tęczowego Rafała? – pytał Paweł Szefernaker.

Do sprawy odniósł się sam prezes PiS, Jarosław Kaczyński.

„Istotą Platformy jest kłamstwo, okłamują Polaków na każdym kroku. Dziś dotyczy to prawdziwych poglądów i sympatii Rafała Trzaskowskiego, w tym wspierania środowisk zmierzających do demoralizacji dzieci” – podkreślił prezes PiS, Jarosław Kaczyński.

Na czas kampanii wiceszef PO, Rafał Trzaskowski, ukrywa swoje prawdziwe poglądy, szukając elektoratu wśród prawicowych wyborców.

– 18 maja i 1 czerwca zdecydujemy, jaka będzie Polska. Chcemy wiedzieć, jaka ta Polska będzie – czy to będzie Polska biało-czerwona, czy to będzie Polska tęczowa – mówił poseł PiS, Bartosz Kownacki.

W kampanii Rafał Trzaskowski skupia się na kwestiach bezpieczeństwa. Sojusz polsko-amerykański widzi przez pryzmat czekoladowych wafelków.

– Amerykanie zainwestowali. W związku z tym można jasno mówić do prezydenta Trumpa: panie prezydencie, pan mówi o Grenlandii, a jak relacje z Islandią? Tam się je Prince Polo – najlepszy możliwy symbol współpracy pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi! – wskazał Rafał Trzaskowski.

Nie, to nie żadna przeróbka, ani sztuczna inteligencja. Rafał Trzaskowski powiedział to naprawdę.

– Prezydencie Trump, jesteśmy gotowi do współpracy, mamy mega mocne karty. Jedzmy razem, Prince Polo, drodzy państwo! – mówił kandydat KO na prezydenta RP.

W tym samym czasie kandydat popierany przez PiS, Karol Nawrocki, uczestniczył w spotkaniu z członkami Amerykańskiej Izby Handlowej w Polsce. O sojuszu z USA mówił w ten sposób:

– Dla mnie budowa Sojuszu Północnoatlantyckiego, budowa przemysłu zbrojeniowego, amerykańskie inwestycje na terenie Rzeczypospolitej, są gwarancją naszego bezpieczeństwa – zaznaczył Karol Nawrocki, obywatelski kandydat na prezydenta RP.

W piątek upłynął termin składania podpisów pod swoją kandydaturą do Państwowej Komisji Wyborczej. Obecnie oficjalnie zarejestrowanych kandydatów jest jedenastu. Pierwsza tura wyborów prezydenckich odbędzie się 18 maja.

TV Trwam News

drukuj