fot. PAP/Andrzej Jackowski

Ponad 50 proc. łącznego poparcia w I turze wyborów prezydenckich dla kandydatów prawicowych. Obywatele pokazują, że nie podobają im się działania obecnego rządu

Sygnał alarmowy dla obozu rządzącego po pierwszej turze wyborów prezydenckich. Prawicowi kandydaci zdobyli ponad połowę ogólnego poparcia Polaków. Według komentatorów to jasny sygnał, że obywatelom nie podobają się działania rządu Donalda Tuska.

Karol Nawrocki, Sławomir Mentzen, Grzegorz Braun i Marek Jakubiak razem zdobyli 51,46 proc. głosów. Według posła PiS, Andrzeja Śliwki, to odzwierciedla oczekiwania i nastroje społeczne.

– To jest ponad 50 proc., to znakomity sygnał. Widać wyraźnie, że ten trend jest pozytywny, to trend na zmianę – przekonywał Andrzej Śliwka.  

Taki wynik kandydatów prawicy nie był oczywisty. Karol Nawrocki przypominał że zarówno on, jak i pozostali prawicowi kandydaci byli brutalnie atakowani przez obóz rządzący.

– Macie ostatni moment na to, aby pokazać choć margines, choć dozę przyzwoitości, wycofać instytucje państwa polskiego, służby specjalne i spółki Skarbu Państwa z walki z kandydatem – mówił Karol Nawrocki.

Trzeci w wyścigu kandydat Konfederacji, Sławomir Mentzen, podziękował wyborcom, że nie dali się zmanipulować liberalno-lewicowym mediom, które przez ostanie miesiące próbowały zafałszować obraz prawicowych kandydatów.

– Byliście odporni na tę mainstreamową propagandę, na to sączenie jadu, na te obelgi, na te seanse nienawiści, na te paszkwile, które emitowało TVN, TVP, które publikowała „Gazeta Wyborcza” czy „Newsweek” – podkreślił Sławomir Mentzen.  

Nieoczekiwanie czwarte miejsce w I turze zajął Grzegorz Braun, zostawiając za sobą Szymona Hołownię i Magdalenę Biejat. Poseł Korony Polskiej, Roman Fritz, przekonuje, że pomimo dużych podziałów w Konfederacji, jej liderzy osiągnęli historyczny wynik.

– To paradoksalnie sprawiło, że my wspólnie, jako „stara” Konfederacja, przebiliśmy sufit 20 proc., czego nikt się jeszcze 2 lata temu nie spodziewał. Start Grzegorza Brauna sprawił, że poszerzyła się baza prawicy – tłumaczył Roman Fritz.

W trakcie 18 miesięcy rząd Donalda Tuska przypuścił atak m.in. na życie poczęte, religię w szkołach czy sam Kościół. Część wyborców prawicy pokazała, że są siłą, której władza nie może lekceważyć – podkreślał na antenie TV Trwam publicysta „Naszego Dziennika”, dr Andrzej Mazan.

– My, część konserwatywna, uzyskaliśmy wymiar głosu jako ważnego głosu, który mówi „to jest nasze państwo i nasze postulaty państwa uczciwego” – wskazał dr Andrzej Mazan.   

Patryk Jaskulski z KO przekonuje, że dobre wyniki kandydatów prawicowych wynikają z tego, że startowali z wygodnego fotela opozycji i komentatorów.

– Najlepszym lekarstwem na populistów jest wysoka frekwencja. Liczymy zatem, że w II turze cała Polska ruszy do urn i cała Polska zagłosuje na Rafała Trzaskowskiego – zaznaczył Patryk Jaskulski.   

Z kolei wicemarszałek Sejmu i współprzewodniczący Lewicy, Włodzimierz Czarzasty, przyznał wprost, że słabe wyniki kandydatów liberalno-lewicowych to ostrzeżenie dla obozu władzy.

– W związku z tym te wszystkie sprawy musimy w tej chwili wziąć i w gronie Hołowni, Kosiniaka, Tuska wszystko przeanalizować – stwierdził Włodzimierz Czarzasty.

W walce z Rafałem Trzaskowskim w II turze będzie liczył się każdy głos. W 2020 roku Andrzej Duda wygrał różnicą 400 tys. głosów. Za dwa tygodnie istotne będzie także poparcie Marka Jakubiaka, który zdobył ponad 100 tys. głosów.

– Trend jest taki, że prawica przejmie stery rządu polskiego, co jest chyba najlepszą wiadomością dzisiaj – zwrócił uwagę Marek Jakubiak.

Polskie społeczeństwo nadal jest w dużej mierze tradycyjne – zauważył politolog dr Tomasz Słupik.

– Po drugie, część wyborców to byli też wyborcy protestu, niezadowoleni z obecnego rządu, ale też niezadowoleni szerzej ze swojej obecnej sytuacji i statusu – wyjaśnił dr Tomasz Słupik.

Ostatnie wybory krajowe w Niemczech, Francji, Włoszech czy Holandii pokazują, że Europejczycy powoli mają dość długoletnich rządów liberałów i lewicowców. Z kolei wieloletni establishment robi wszystko, by władzę utrzymać.

 

TV Trwam News

drukuj