Rząd szykuje się do przejęcia KRRiT
Rząd szykuje się do przejęcia Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Wiceminister kultury, Maciej Wróbel, w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” nie wykluczył, że wkrótce zostanie odwołany cały skład tego organu.
W rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” wiceminister kultury, Maciej Wróbel, był pytany, czy realny jest scenariusz, w którym przewodniczący oraz członkowie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji stracą stanowiska po wyborach prezydenckich wskutek odrzucenia sprawozdania rocznego. Zgodnie z prawem decyzję o jego przyjęciu lub odrzuceniu podejmuje prezydent RP. Wiceszef resortu kultury nie wykluczył, że cały skład Rady może zostać wkrótce odwołany.
W ministerstwie trwają też prace nad ustawą medialną, która przewiduje m.in. reformę KRRiT. Planuje się m.in. przywrócić dziewięcioosobowy skład, w tym czterech członków powoływanych przez Sejm, dwóch przez Senat i trzech przez prezydenta. Ministerstwo ocenia, że w lipcu ustawa może trafić do Sejmu.
Były członek KRRiT, prof. Janusz Kawecki, z obawą patrzy na zapowiedzi zmian w tym gremium.
– Krajowa Rada kształtuje przestrzeń medialną w Polsce. Ona decyduje o tym, jak działa przestrzeń medialna. Wtedy, gdy naruszane jest prawo, wówczas musi podjąć działania zmierzające do ukarania nadawcy. Ten organ jest w obecnym składzie niepodatny na wpływy zmian zgodnie z zaleceniem pana Tuska – „tak, jak oni to prawo rozumieją”. Dlatego jest podążanie w tym kierunku, żeby przejąć wszystkie instytucje konstytucyjne państwa – zaznaczył prof. Janusz Kawecki.
Obecny skład KRRiT został powołany w 2022 r. i z godnie z prawem jego kadencja kończy się w 2028 roku.
RIRM



