Premier Hiszpanii: Nie obetniemy ani grosza ze środków socjalnych na obronność
Planowany wzrost wydatków na armię nie będzie oznaczał żadnych cięć środków na politykę socjalną – zapewnił w czwartek premier Hiszpanii, Pedro Sanchez, po spotkaniu z liderami partii politycznych. Tematem rozmów była droga do wypełnienia przez Hiszpanię zobowiązania dwóch proc. PKB na obronność.
„Będziemy nadal inwestować w politykę społeczną i nie obetniemy ani grosza, aby wypełnić nasze zobowiązanie wobec Europy w zakresie bezpieczeństwa i obrony” – stwierdził Pedro Sanchez po rozmowach z przedstawicielami wszystkich ugrupowań prócz prawicowej partii Vox.
W rozmowach nie uczestniczył też przedstawiciel koalicyjnego skrajnie lewicowego bloku Sumar z jego liderką Yolandą Diaz, która sugerowała wykorzystanie przede wszystkim środków unijnych do większych inwestycji na wojsko, premier spotkał się z nią wcześniej w tym tygodniu.
Lider opozycyjnej Partii Ludowej (PP), Alberto Nunez Feijoo, zarzucił Sanchezowi po półgodzinnej rozmowie, że ten „nie ma żadnego planu” na dozbrojenie kraju, a premier nie poprosił jego ugrupowania o żadne wsparcie w tej kwestii.
Całkowity sprzeciw wobec zwiększenia wydatków na obronność wyraziła lewicowa partia Podemos, której liderka, Ione Belarra, przyszła na spotkanie z Pedro Sanchezem w koszulce z napisem: „Nie dla wojny”.
Pod względem odsetka PKB na wojsko Hiszpania wydaje najmniej w całym NATO, zgodnie z założonym planem osiągnie dwa proc. PKB wydatków w 2029 roku. Koalicjanci PSOE, partii Pedro Sancheza, chcą jednak, aby większe wydatki na obronność nie miały negatywnego wpływu na krajowe wydatki socjalne.
Przewodniczący Vox, Santiago Abascal – bliski sojusznik prezydenta USA Donalda Trumpa – skrytykował Alberto Nuneza Feijoo za spotkanie z Pedro Sanchezem. Hiszpańskie media twierdzą, że po ewentualnym zwycięstwie PP w kolejnych wyborach parlamentarnych Vox mógłby być jej koalicjantem.
PAP



