fot. pixabay

Były szef CBA: Sąd nie uwzględnił wniosku o przymusowe doprowadzenie mnie przed komisję śledczą ds. Pegasusa

Były szef CBA Ernest Bejda poinformował, że Sąd Okręgowy w Warszawie nie uwzględnił wniosku komisji śledczej ds. Pegasusa, o ukaranie go karą grzywny oraz przymusowe doprowadzenie przez policję na wtorkowe przesłuchanie.

Ernest Bejda informację tę przekazał we wpisie na platformie X, dołączając skan decyzji sądu.

„Sąd w uzasadnieniu swojej decyzji stwierdził, że powodem odmowy uwzględnienia żądania komisji było niewłaściwe wskazanie terminu przesłuchania świadka. Komisja wezwała mnie na datę 13 stycznia, tyle że 2024 r. W tym stanie rzeczy Sąd uznał, że jako świadek nie ponoszę winy za niestawiennictwo na posiedzenie komisji” – napisał.

Zaznaczył, że sąd zwrócił w piśmie uwagę, że „komisja, domagając się od Sądu ukarania mnie grzywną i przymusowym doprowadzeniem, nie dołączyła do swojego wniosku o ukaranie – dokumentu wezwania świadka do stawiennictwa na termin przesłuchania – podpisanego przez przewodniczącą komisji Magdalenę Srokę”.

„To ja, w trakcie postępowania, poinformowałem Sąd o fakcie nieprawidłowego wezwania na przesłuchanie. Komisja, zamiast naprawić swój błąd i dokonać ponownego wezwania świadka na poprawnie wskazany termin, w sposób świadomy zataiła przed Sądem fakt nieprawidłowego wezwania świadka, domagając się jednocześnie od Sądu, między innymi – zastosowania wobec mnie środka o charakterze represyjnym, gdyż takim jest w istocie przymusowe doprowadzenie, wiążące się z pozbawieniem człowieka wolności” – czytamy we wpisie.

PAP

drukuj