Polityczne zamieszanie w Rumunii
W Rumunii trwa polityczne zamieszanie. Policja zatrzymała niezależnego kandydata na prezydenta i lidera sondaży, Călina Georgescu. Jego sztab mówi wprost o próbie wyeliminowania go z walki o prezydenturę. Polityk po kilku godzinach przesłuchania wyszedł na wolność. Otrzymał jednak zakaz występów w telewizji i w internecie.
Călin Georgescu został zatrzymany przez rumuńską policję, gdy jechał zarejestrować się jako kandydat na prezydenta. Współpracownicy informacje o tym zdarzeniu podali w mediach społecznościowych.
„Dzisiaj Călin Georgescu miał zgłosić swoją kandydaturę na nowego prezydenta. Zaledwie dziesięć minut temu policja zatrzymała go w korku ulicznym i został zabrany na przesłuchanie do Prokuratury Generalnej! Gdzie jest teraz demokracja, gdzie są partnerzy, którzy powinni bronić demokracji?” – napisali sztabowcy polityka na jego oficjalnym profilu na platformie X.
Today, Călin Georgescu was supposed to submit his candidacy for the new Presidency. Just 10 minutes ago, the system stopped him in traffic and he was taken for questioning at the General Prosecutor’s Office! Where is democracy now, where are the partners who should defend…
— Călin Georgescu OFFICIAL ACCOUNT (@CG_Romania) February 26, 2025
Călin Georgescu jest podejrzany o oszustwa w finansowaniu swojej kampanii, promowanie antysemityzmu, mowy nienawiści i działanie przeciwko porządkowi konstytucyjnemu. Te zarzuty to polityczna gra obecnego lewicowo-liberalnego rządu – zauważył politolog Paweł Kubala.
– Jest to kandydat antyestablishmentowy, zupełnie niezależny – taki, którego wcześniej sondaże nie przewidywały na tak wysokich miejscach – zwrócił uwagę ekspert.
Călin Georgescu – ku oburzeniu elit rumuńskich i unijnych – wygrał w grudniu pierwszą turę wyborów prezydenckich. Jednak to głosowanie – pod wpływem Unii Europejskiej – unieważnił Sąd Najwyższy.
– Będziemy kontynuować naszą walkę w sposób demokratyczny, proszę bardzo wyraźnie o pokój. Chcemy odzyskać naszą demokrację, ponieważ sąd ją unieważnił – tak skomentował wówczas tę decyzję polityk.
Sąd uznał, że kampanię Călina Georgescu na TikToku finansowała Rosja. Tymczasem za fikcyjne konta promujące tego kandydata płaciła konkurencja polityczna – Partia Narodowo-Liberalna wchodząca w skład Europejskiej Partii Ludowej. Unieważnienie pierwszej tury wyborów w Rumunii skrytykował przed dwoma tygodniami w Monachium wiceprezydent USA, J.D. Vance.
– Uderzyło mnie to, że były komisarz europejski ostatnio w telewizji miał być zachwycony, że rząd rumuński unieważnił wybory, ale kiedy widzimy europejski sąd unieważniający wybory i wysokich urzędników grożących unieważnieniem kolejnych, powinniśmy zapytać, czy standardy, jakich przestrzegamy, są odpowiednio wysokie – mówił wiceprezydent Stanów Zjednoczonych.
Zatrzymując Călina Georgescu, liberalno-lewicowe władze Rumunii i popierająca je Komisja Europejska stanęły w kontrze do polityki Stanów Zjednoczonych – zaznaczył Paweł Kubala.
– Mamy do czynienia z coraz bardziej żywiołowym starciem pomiędzy Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi – ocenił politolog.
Zatrzymanie kandydata na prezydenta to kolejny krok w obniżaniu standardów demokratycznych – stwierdził wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości, Mateusz Morawiecki.
– Aresztowanie kandydata na prezydenta, który może się komuś podobać bardziej, a komuś mniej, jest ewidentnym uderzeniem w samo serce demokracji i demokratycznych procedur – mówił były premier.
Călin Georgescu to lider przedwyborczych sondaży. Zatrzymanie polityka wywołało protesty jego zwolenników. Gromadzili się oni przed siedzibą Prokuratury Generalnej.
Politolog Andrzej Skiba zastanawia się, czy przypadek Rumunii będzie odosobniony, czy też stanie się furtką do podejmowania niepokojących decyzji w innych krajach.
– Pytanie brzmi, czy za kilka tygodni, za kilka miesięcy nie dojdzie do niepokojących zachowań na przykład w Polsce – zaznaczył Andrzej Skiba.
Prokuratura Adama Bodnara już chce stawiać kandydatowi obywatelskiemu na prezydenta popieranemu przez PiS, dr. Karolowi Nawrockiemu, zarzuty, że w czasie pandemii korzystał on nieodpłatnie z mieszkania służbowego, kiedy był dyrektorem Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.
TV Trwam News




