fot. flickr.com

W PE odbyła się debata nt. Polski

Komisja Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych (LIBE) Parlamentu Europejskiego debatowały dziś w sprawie Polski. Wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans przedstawił europosłom swoją ocenę. Już na wstępie podkreślił, że następne kroki ws. Polski będą zależały od kolegium komisarzy Unii Europejskiej.

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans szukał wsparcia Parlamentu Europejskiego na Komisji Spraw Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych dla polityki Komisji Europejskiej prowadzonej obecnie wobec Polski. Unijny lider potwierdził, że komisarze otrzymali odpowiedź ze strony polskiego rządu w związku z trzecim zaleceniem, ale jak sam przyznał Komisja Europejska jeszcze nie przyjęła swojego stanowiska w tej kwestii.

Oprócz zadowolenia z weta prezydenta wobec dwóch projektów ustaw dotyczących sądownictwa zwolennicy działań Komisji Europejskiej zabiegali o ochronę niezawisłości polskich sądów.

– Oczywiście, że rząd wybrany w demokratycznych wyborach może wdrażać swoje reformy sądownictwa. Komisja Europejska nie kwestionuje prawa polskiego rządu do wprowadzania takich reform. To nie o to tutaj chodzi. My nadal podtrzymujemy, że takie reformy muszą być wprowadzane w oparciu o zasadę praworządności – jak jednej z podstawowych wartości, co do której przestrzegania zobowiązały się te kraje, które przystąpiły do UE podpisując i ratyfikując europejskie traktaty – mówił Frans Timmermans.

Komisja Europejska ponad rok zajmuje się dialogiem z polskim rządem, ale jak stwierdził sam jej pierwszy wiceprzewodniczący, nie może ona jeszcze powiedzieć, jakie kroki zostaną podjęte wobec naszego kraju.

– Celem Komisji nie jest narzucenie sankcji, ale konstruktywny dialog – zapewniał Timmermans.

Nie uruchomiono artykułu 7 traktatu z Lizbony, ale za to Timmermans wyraził troskę o właściwy podział władzy w Polsce. Głos w debacie zabrał m.in. europoseł Marek Jurek.

– Rząd europejskie generalnie – mimo wszystko – są bardziej odpowiedzialne od kierownictwa UE i nie będą dążyć wprost do zacieśnienia kompetencji unijnych kosztem państw przez wykluczenie niektórych państw, albo wystąpienie wprost przeciwko dużej części opinii publicznej poszczególnych narodów. I dlatego tam takiej tendencji nie ma. Między innymi dlatego od pięciu lat mimo nękania Węgier, które do czasu rozpoczęcia kampanii przeciwko Polsce miały charakter bardzo systematyczny, takich kroków ostatecznie – mimo fatalnych rezolucji PE – nigdy nie podjęto – wskazał Marek Jurek.

Po wystąpieniu Timmermansa padło na Komisji LIBE zapewnienie, że teraz polskimi sprawami zajmą się koordynatorzy tej komisji, a jak wiadomo to nie jest dyskusja na forum plenarnym.

Dawid Nahajowski/RIRM

drukuj