Anioł Pański z Ojcem Świętym Franciszkiem 12.01.2025
Drodzy Bracia i Siostry, dobrej niedzieli!
Święto Chrztu Jezusa – które dziś obchodzimy – kończy okres Bożego Narodzenia objawieniem Pana nad rzeką Jordan. W tle sceny ewangelicznej (Łk 3, 15-16.21-22) jest oczekujący lud, z którego wyłania się postać Jezusa; przyłącza się On do niego, przyjmując chrzest na odpuszczenie grzechów. Lubię przywoływać słowa hymnu liturgicznego, który już przytaczałem przy innych okazjach, a który bardzo dobrze oddaje postawę pokory, z jaką ludzie szli, by dać się ochrzcić Janowi: „z ogołoconą duszą i boso”.
A kiedy również Jezus przyjmuje chrzest, następuje Epifania Boga, który nie tylko objawia swoje oblicze w Synu, ale także pozwala usłyszeć swój głos: „Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie” (w. 22). Bóg się objawia poprzez oblicze i pozwala usłyszeć swój głos. Oblicze i głos. Zatrzymajmy się przy tych dwóch cechach ludzkich, które Bóg czyni swoimi.
Przede wszystkim oblicze. Objawiając się poprzez Syna, Bóg ustanawia uprzywilejowane miejsce, by nawiązać dialog i wejść w komunię z ludzkością. To właśnie w obliczu umiłowanego Syna poznajemy, kim naprawdę jest Bóg; i właśnie w obliczu umiłowanego Syna możemy dostrzec także nasze rysy, odkryć, że również my jesteśmy dziećmi Ojca, i rozpoznawać Jego obecność w siostrach i braciach.
Po drugie Ojciec daje usłyszeć swój głos: „Tyś jest mój Syn umiłowany” (w. 22). Jest to inny znak, towarzyszący objawieniu Jezusa w chwili chrztu. Bóg poprzez swoje Słowo wskazuje nam istotę swojej natury – miłość. Bóg jest miłością, Bóg kocha nas wszystkich jak dzieci, pamiętajmy o tym! Kto przyjmuje tę miłość, „trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim” (1 J 4, 16), staje się synem jak Jezus. To jest dar, który otrzymaliśmy przez chrzest, i wspaniale jest przeżywać drogę naszego życia, wiedząc, że również nam towarzyszy głos Ojca, który mówi do każdego: „Tyś jest mój syn umiłowany”.
Drodzy bracia i siostry, dzisiejsze święto zaprasza nas do kontemplowania oblicza i głosu Boga, które się objawiają w człowieczeństwie Jezusa. A zatem zastanówmy się: czy czujemy się kochani i towarzyszeni przez Boga, czy też myślimy, że jest od nas daleko? Czy potrafimy rozpoznać Jego oblicze w Jezusie i w braciach? Czy słuchamy Jego głosu? Przy tej okazji zadajmy sobie także pytanie, czy pamiętamy datę naszego chrztu. Jest to ważny dzień, który trzeba utrwalić sobie w sercu, żeby doświadczać Bożego ojcostwa i dawać o nim świadectwo również tym, którym trudniej jest je uznać.
Zawierzmy się Maryi Dziewicy, prosząc Ją o pomoc, abyśmy umieli żyć jako umiłowane dzieci.


