fot. pixabay.com

Polaków nie stać na własne mieszkanie  

W minionym roku ceny mieszkań rosły zarówno na rynku wtórnym, jak i pierwotnym. Ze względu na wysokie stopy procentowe wielu Polaków nie stać na kredyt hipoteczny.

Rosnąca od ponad dwóch lat inflacja podbija ceny materiałów budowlanych, co przekłada się na wzrost cen mieszkań. Deweloperzy zauważają, że popyt na mieszkania słabnie.

Klientów nie zachęcają nawet promocje – mówi prezes Polskiego Związku Firm Deweloperskich, Maciej Wandzel.

– Jest historycznie największa oferta i deweloperzy prześcigają się w rabatach, starają się przyciągnąć klientów – podkreśla Maciej Wandzel.

Ceny nieruchomości cały czas są wysokie. W 2024 roku ceny mieszkań na rynku wtórnym w największych miastach wzrosły o 18 procent rok do roku, a na rynku pierwotnym o 14 procent. W listopadzie w siedmiu największych miastach Polski sprzedano w sumie nieco ponad trzy tysiące mieszkań – to o 15 proc. mniej niż w listopadzie 2023 roku. Jednocześnie rośnie liczba nowych mieszkań gotowych do sprzedaży. W Warszawie jest ich o 68 proc. więcej niż w 2024 roku, a we Wrocławiu o 87 proc. więcej.

Deweloperzy budowali kolejne mieszkania, szykując się na kredyt mieszkaniowy 0 proc., którego nie będzie – mówi były wiceminister rozwoju, Piotr Uściński.

– Z rynku mieszkaniowego po stronie popytowej wypada grupa kilkudziesięciu tys. młodych rodzin, które chcą kupić mieszkanie, ale nie stać ich – akcentuje Piotr Uściński.

Jak wskazuje Jacek Barzowski, ekonomista, ceny byłby niższe, gdyby nie wysokie marże deweloperów.

– Ceny mieszkań być może zaczną być wreszcie rynkowe. Odnoszę takie wrażenie, iż w obecnej sytuacji ceny są mocno wygórowane w stosunku do kosztów – mówi Jacek Barzowski.

Na wartości wciąż zyskują tzw. kawalerki. W Łodzi ich ceny przekraczają dziewięć tys. zł za metr kwadratowy – w stolicy to ponad 16 tys. złotych.

Dr Jarosław Wąsowicz, ekonomista, nie wyklucza, że w tym roku ceny mieszkań spadną.

– Powinniśmy poczekać co najmniej do połowy bieżącego roku. Wtedy będziemy mogli obejrzeć, dostrzec pełne skutki dostosowań pomiędzy popytem i podażą – podsumowuje dr Jarosław Wąsowicz.

Sytuacje Polaków chcących zakupić mieszkanie poprawiłaby obniżka stóp procentowych, która przełożyłaby się na spadek rat kredytów. Jednak taka obniżka – według zapowiedzi Narodowego Banku Polskiego – będzie możliwa dopiero w 2026 roku, ze względu na rosnącą inflację, którą spowodowało przywrócenie podatku VAT na podstawową żywność oraz ograniczenie mrożenia cen energii.

TV Trwam News

drukuj