fot. By Narodowy Bank Polski - Eryk Łon, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=54796443

Prof. E. Łon: Warto przyspieszyć obniżki stóp procentowych w naszym kraju, by wytrącić argumenty zwolenników wprowadzenia Polski do strefy euro

Co ciekawe, coraz więcej banków centralnych obniża stopy procentowe i zapowiada dalsze obniżki. Do „gołębich” banków centralnych można przykładowo zaliczyć następujące banki: amerykański Fed, Europejski Bank Centralny, Szwajcarski Bank Centralny Bank Anglii, Bank Czech czy Bank Węgier. Banki centralne tych krajów dostrzegają spowolnienie koniunktury gospodarczej i chcą przeciwdziałać tendencjom recesyjnym w gospodarce. Bank centralny Szwajcarii niespodziewanie obniżył stopy procentowe aż o 50 pkt bazowych (pół procenta). Tymczasem spodziewano się obniżki o 25 pkt bazowych. Oznacza to, że banki centralne stają się coraz bardziej „gołębie” w ostatnich miesiącach – napisał dr hab. Eryk Łon, prof. Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

„Gołębie” i „jastrzębie” wśród banków centralnych

Warto na początku rozważań wyjaśnić, iż „gołębie” to ci bankierzy centralni, którzy opowiadają się za obniżkami stóp procentowych, zaś „jastrzębie” to ci, którzy opowiadają się za podwyżkami stóp. Co ciekawe, coraz więcej banków centralnych obniża stopy procentowe i zapowiada dalsze obniżki. Do „gołębich” banków centralnych można przykładowo zaliczyć następujące banki: amerykański Fed, Europejski Bank Centralny, Szwajcarski Bank Centralny Bank Anglii, Bank Czech czy Bank Węgier. Banki centralne tych krajów dostrzegają spowolnienie koniunktury gospodarczej i chcą przeciwdziałać tendencjom recesyjnym w gospodarce.

Bank centralny Szwajcarii niespodziewanie obniżył stopy procentowe aż o 50 pkt bazowych (pół procenta). Tymczasem spodziewano się obniżki o 25 pkt bazowych. Oznacza to, że banki centralne stają się coraz bardziej „gołębie” w ostatnich miesiącach. Ponadto EBC co prawda obniżył stopy jedynie o 25 pkt bazowych, jednak Christine Lagarde, prezes EBC, na ostatniej konferencji po posiedzeniu decyzyjnym z 12 grudnia bieżącego roku ujawniła, że pojawiły się w dyskusji głosy o potrzebie obniżki o 50 pkt bazowych. Analitycy prognozują, iż na następnym posiedzeniu decyzyjnym EBC w styczniu 2025 roku można się spodziewać silniejszego cięcia stóp właśnie o co najmniej 50 pkt bazowych. Co ciekawe, również amerykański bank centralny, Fed zapowiada dalsze obniżki stóp procentowych na kolejnych posiedzeniach.

Do „jastrzębich” banków centralnych można zaś zaliczyć Bank Japonii. Przez wiele lat bank ten prowadził bardzo ekspansywną politykę pieniężną (silnie „gołębią”), walcząc z deflacją. Teraz jest zaniepokojony presją inflacyjną w swoim kraju oraz silnym osłabieniem kursu własnej waluty, jena, do innych walut, w tym dolara amerykańskiego.

Są też banki centralne, do których można zaliczyć m. in. Bank Australii, Bank Brazylii, Bank Norwegii czy nasz bank centralny NBP, które zajmują postawę wyczekującą. Banki te utrzymują stopy procentowe bez zmian, obawiając się powrotu tendencji inflacyjnych w gospodarce. Mamy do czynienia zatem ze starciem dwóch wizji, jak prowadzić obecną politykę pieniężną czy bardziej „gołębią”, czy też bardziej „jastrzębią”.

 

Wysokie oprocentowanie kredytów mieszkaniowych w Polsce na tle innych krajów europejskich

Tabela: Oprocentowanie kredytu hipotecznego w procentach

Kraj Średnie oprocentowanie nowego kredytu hipotecznego w Europie w procentach
Serbia 11,5
Polska 7,9
Rumunia 7,38
Węgry 7,24
Litwa 5,36
Czechy 4,88
Dania 4,75
Szwecja 4,44
Wlk. Brytania 4,34
Niemcy 3,92
Portugalia 3,7
Włochy 3,44
Francja 3,41
Bułgaria 2,53
Szwajcaria 2,21

Źródło: opracowanie na podstawie artykułu Michała Kisiela: „Polskie kredyty hipoteczne niemal najdroższe w Europie. Jeden kraj nas wyprzedza”, „Bankier” z dnia 11.9.2024.

Warto zauważyć, iż od pewnego czasu mamy bardzo wysokie oprocentowanie kredytów mieszkaniowych. Z uwagi na to, iż są to kredyty wieloletnie, które trzeba spłacać przez wiele lat, prowadzi to w dłuższym okresie do osłabienia sytuacji finansowej naszych polskich kredytobiorców. Nasi rodacy ponoszą bowiem bardzo wysokie koszty finansowe przy spłacie kredytów. Warto ulżyć naszym rodakom w spłacie tych kredytów. Szybsze obniżki stóp procentowych mogłyby to umożliwić polskim kredytobiorcom i ich rodzinom.

 

Wysokie stopy procentowe w Polsce na tle niższych stóp procentowych w innych krajach mogą szkodzić polskim przedsiębiorcom

Warto rozważyć szybszą ścieżkę obniżek stóp procentowych w naszym kraju, aby również  zwiększyć szanse konkurencyjne naszych polskich przedsiębiorstw przemysłowych. Wielu z nich zajmuje się bowiem eksportem. Utrzymywanie stóp procentowych na wyższym poziomie w naszym kraju, w sytuacji gdy inne banki centralne silnie obniżają stopy procentowe, może osłabiać pozycję konkurencyjną naszych przedsiębiorstw na tle konkurentów zagranicznych.

Niższe stopy procentowe obniżyłyby również koszty obsługi polskiego długu publicznego. Wysokie rentowności obligacji skarbowych zmniejszają skłonność do inwestowania na polskim rynku akcji i powodują tendencje spadkowe kursów akcji polskich spółek. A przecież coraz więcej polskich małych i średnich przedsiębiorstw pozyskuje kapitał na inwestycje poprzez krajową polską giełdę. W okresie bessy na rynkach akcji trudniej jest bowiem pozyskać kapitał przedsiębiorstwom poprzez emisje akcji. Zatem wysokie rentowności obligacji skarbowych będą odciągać popyt, który mógłby być spożytkowany na zakup akcji polskich małych i średnich spółek.

 

Walka w obronie polskiego złotego nadal trwa

To, że udało nam się obronić suwerenność monetarną Polski, to wielki sukces. Jednak trzeba pamiętać, aby nie ustawać w tej obronie polskiego złotego. O suwerenność złotego trzeba zabiegać każdego dnia, tygodnia, miesiąca i każdego roku.

Mogą się bowiem pojawiać w dalszym ciągu naciski na to, aby Polskę wepchnąć do strefy euro. Te naciski mogą się nasilić zwłaszcza w sytuacji dłuższego okresu utrzymywania wysokich stóp procentowych w naszym kraju na tle niskich stóp w strefie euro. Aby te naciski oddalić, warto po prostu szybciej obniżać stopy procentowe w naszym kraju.

Warto, aby NBP ogłosił konkurs dla polskich studentów na temat: „Determinanty zachowania suwerenności monetarnej Polski”. Można zachęcić naszą młodzież do uczestniczenia w tym konkursie poprzez wysokie nagrody finansowe dla laureatów. Przykładowo w kategorii prac licencjackich za pierwsze miejsce warto ufundować nagrodę: 100 000 zł, za drugie miejsce 80 000 zł, a za trzecie 60 000 zł. W kategorii zaś prac magisterskich za pierwsze miejsce byłaby nagroda 200 000 zł, za drugie miejsce 180 000 zł, a za trzecie miejsce 160 000 zł. Chodziłoby o to, aby promować prace licencjackie i magisterskie na ten temat.

Również warto ogłosić konkurs dla polskich naukowców na pracę doktorską i habilitacyjną na temat „Przewagi konkurencyjne polskiego złotego dla polskiej gospodarki”. W kategorii prac doktorskich za pierwsze miejsce nagroda byłaby: 400 000 zł, za drugie miejsce 350 000 zł, a za trzecie miejsce 300 000 zł. W kategorii prac habilitacyjnych za 1 miejsce 500 000 zł, za drugie miejsce 450 000 zł, a za trzecie miejsce 400 000 zł.

 

Młodzi Polacy w większości opowiadają się za zachowaniem polskiej waluty

Od pewnego czasu prowadzę badania wśród młodzieży akademickiej, m. in. na mojej uczelni – Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Z badań, które przeprowadziłem w tym roku akademickim, wynika, że blisko 70 proc. studentów studiów licencjackich oraz 60 proc. studentów studiów magisterskich na moich zajęciach na UEP opowiada się za utrzymaniem polskiego złotego.

Ponadto badałem też opinie wśród studentów, jakiego charakteru polityki pieniężnej „gołębiego” czy „jastrzębiego” się spodziewają w najbliższych miesiącach. Zdecydowana większość z nich opowiada się za obniżką stóp procentowych ok. 65 proc., ok. 25 proc. jest za utrzymaniem stóp bez zmian, a tylko 10 proc. studentów jest za podwyżką stóp procentowych. Zatem większość badanych studentów na moich zajęciach opowiada się za „gołębią” polityką pieniężną w naszym kraju.

Nasi studenci również są patriotami gospodarczymi. Z moich badań wynika także, że zarówno studenci na studiach licencjackich, jak i magisterskich popierają w zdecydowanej większości (ok. 65 proc.) wprowadzenie do programu studiów przedmiotu: Patriotyzm gospodarczy.

dr hab. Eryk Łon, prof. UEP

drukuj