Fala kulminacyjna przepływa przez Wrocław
Cała Polska śledzi sytuację powodziową na południu kraju. Obecnie fala kulminacyjna przepływa przez Wrocław. W piątek od wczesnych godzin rannych na Dolnym Śląsku będzie przebywał prezydent Andrzej Duda.
W Lewinie Brzeskim woda schodzi bardzo powoli. Miasto w większości zostało zalane.
– Co mogliśmy, to wyciągaliśmy wyżej. Na korytarzach stoją kosiarki. Cenne rzeczy przenieśliśmy wyżej, wszystko, co się dało, przede wszystkim elektroniczne rzeczy – mówili mieszkańcy.
Sytuacja w górnych biegach rzek ustabilizowała się – wyjaśnił rzecznik IMGW, Grzegorz Walijewski.
– Widzimy już naprawdę spadki i wraca stan wody do średniego – dodał Grzegorz Walijewski.
Z kryzysu powoli podnoszą się Czechowice-Dziedzice. Znacznie spokojniej jest także w Nysie. W mieście nie ma już zagrożenia powodzią. Na falę kulminacyjną od kilku dni przygotowywał się Wrocław. Każde ręce do pracy były i są na wagę złota. Fala powodziowa do miasta dotarła dziś w nocy.
– Fala powodziowa, która dotarła dziś do stolicy Dolnego Śląska, od samego rana utrzymuje się grubo powyżej poziomu sześciu metrów. Na ten moment jest to 6 metrów 41 centymetrów. Wysoki poziom ma się tu utrzymywać przez kolejne kilkanaście godzin. Mimo że zagrożenie nie jest bardzo duże, to mieszkańcy i miasto przygotowali worki z piaskiem i zabezpieczyli się przed ewentualnymi podtopieniami – relacjonował dziennikarz.
Obecnie najtrudniej jest na zachodzie miasta, gdzie przepływa Bystrzyca. Mieszkańcy osiedli Marszowice i Stabłowice układali wczoraj worki z piaskiem do późnych godzin nocnych. Jak mówił Pan Wojciech, w 1997 roku woda stała u korony wału.
– Tego starszego wału, który był trochę niższy. Teraz mamy nowy wał i zapas – jakiś 1 metr i 30 centymetrów – dodał.
Cały czas pracuje zbiornik Racibórz Dolny. Jak przekazał prezydent Wrocławia, Jacek Sutryk, odcięty jest Mokry Dwór.
– Wczoraj został uruchomiony przez Polskie Wody polder zalewowy Oławka celem spłaszczenia fali, która właśnie idzie przez Wrocław – wyjaśnił prezydent.
Po wylaniu Odry w trudnej sytuacji są mieszkańcy Starego Górnika i Otoku.
– Nikt nie chce opuszczać swoich domów, bo chcą pilnować swojego dobytku – mówiła mieszkanka terenów zalewowych.
Duża mobilizacja jest w Brzegu Dolnym. Fala kulminacyjna – według prognoz IMGW – ma tam przejść dziś w nocy – zaznaczył wiceburmistrz Brzegu Dolnego, Kamil Jeżyna.
– Dziś w nocy będziemy się skupiali na pewno na monitorowaniu całej infrastruktury, na dyżurach całodobowych, patrolach wałów, aby też na bieżąco wyłapywać wszelkie miejsca, gdzie dochodzi do ich przemakania. Cały czas mamy nadzieję, że fala będzie niższa i natura okaże się nieco łaskawsza niż dotychczasowe zapowiedzi – wskazał samorządowiec.
Druga fala powodziowa – jak przekazały Wody Polskie – przechodzi przez Opole.
„Odra zasadniczo mieści się w korycie i międzywalu. Miasto infrastrukturalnie przygotowane jest na przejście wysokiej wody” – poinformowały Wody Polskie – Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gliwicach.
Alarm powodziowy wprowadził sztab kryzysowy w Krośnie Odrzańskim.
#IMGWlive 18:00 | 19.09
🌊Aktualny stan wody na rzekach w Polsce
🔴Stan alarmowy został przekroczony na:
– 1 stacji w dorzeczu Wisły, o 23 cm na stacji Pszczyna na rzece Pszczynka;
– 43 stacjach w dorzeczu Odry, maksymalnie o 279 cm na stacji Krzyżanowice na rzece Odra. pic.twitter.com/2ZQTPJb1yx— IMGW-PIB METEO POLSKA (@IMGWmeteo) September 19, 2024
TV Trwam News



