Niebezpieczne plany wobec lasów
Już nie 100, a 200 tysięcy hektarów Lasów Państwowych będzie wyłączonych z gospodarki leśnej. Kierownictwo Lasów Państwowych przedstawiło propozycję utworzenia nadleśnictw puszczańskich. Będą obejmowały tereny, które na początku roku w bezprawny sposób wyłączyła z użytkowania minister klimatu i środowiska.
Na początku roku minister Paulina Henning-Kloska bez żadnej podstawy prawnej nakazała wstrzymanie prac leśnych na terenie blisko 100 tysięcy hektarów lasów. Decyzja zaskoczyła leśników.
– Było na początku bardzo trudno, bo to moratorium zostało ogłoszone dość nagle – mówiła Anna Choszcz-Sendrowska, rzecznik prasowy Lasów Państwowych
Po fali krytyki minister ogłosiła konsultacje społeczne do swojej kontrowersyjnej decyzji. Ich pierwsza tura nie zadowoliła resortu, więc odbyła się druga. Jej wyniki są jednoznaczne. 77 tysięcy osób nie zgadza się na utrzymanie bezprawnego zakazu. To jednak nie przekonało Pauliny Henning-Kloski.
– Nam nie chodzi o plebiscyt, nam chodzi o jakościowe ustosunkowanie się do propozycji, którą podpisałam w styczniu – powiedziała minister klimatu i środowiska
Wiceminister klimatu i środowiska, Mikołaj Dorożała, przyznaje, że wola dziesiątek tysięcy Polaków nie zostanie uwzględniona. Większość negatywnych opinii była podpisana przez mieszkańców terenów objętych moratorium, którzy żyją z lasu.
– Z pewnych regionów to jest 20 proc. głosów, które są de facto właściwym elementem, o który prosiliśmy w konsultacjach, a reszta to są zorganizowani ludzie, którzy powiedzieli, że oni są wszyscy przeciwko jakimkolwiek zmianom, jakie są proponowane przez resort klimatu i środowiska – zaznaczył Mikołaj Dorożała.
Teraz pojawia się nowa propozycja ze strony samych Lasów Państwowych. Dyrektor Generalny Lasów Państwowych, Witold Koss, ogłosił utworzenie nadleśnictw puszczańskich.
– Nadleśnictwa puszczańskie będziemy my, leśnicy, w bezpieczny sposób dla polskiej gospodarki chronić. To wszystko dla ludzi, dla lasu, dla klimatu – podkreślił Witold Koss.
Zaproponowany obszar obejmie 200 tysięcy hektarów lasów i będzie też obejmował tereny ujęte w moratorium minister klimatu i środowiska – potwierdził zastępca Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych, Jerzy Fijas.
– Obszary, które wskazane były w moratorium również znalazły się w obszarze inicjatywy nadleśnictw puszczańskich – zaznaczył zastępca Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych ds. zrównoważonej gospodarki leśnej.
📢 Dziś byłem na konferencji prasowej w Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych nt. „Przyszłość cennych przyrodniczo lasów w dobie zmian klimatu”.
Podczas konferencji poinformowano, że
dnia 18.09.2024 r. Dyrektor Generalny wydał zarządzenie w sprawie Projektu Nadleśnictw… pic.twitter.com/VsvfsfQlcZ— Paweł Sałek (@Pawel_Salek) September 19, 2024
To kpina uczestników konsultacji – skomentował poseł Prawa i Sprawiedliwości, dr Paweł Sałek.
– Społeczeństwo powiedziało, że nie zgadza się z tym, żeby funkcjonowało moratorium, a dzisiaj dowiadujemy się o tym, że zamiast 100 tysięcy hektarów zostanie wprowadzona nowa forma organizacyjna, forma prawna w Lasach Państwowych, która będzie obejmować 200 tysięcy hektarów Lasów Państwowych – mówił dr Paweł Sałek.
Leśnicy zapewniają, że to ich autorska propozycja. Rodzą się jednak wątpliwości czy rozwiązanie nie zostało narzucone przez ministerstwo. W ten sposób resort próbuje zrealizować swoje polityczne plany z pominięciem ścieżki parlamentarnej.
– Resort środowiska boi się zmiany ustawy o lasach i ustawy o ochronie przyrody, więc podejmowane są działania pod-ustawowe – dodał dr Paweł Sałek.
Celem koalicji rządzącej, który wynika również z unijnych wytycznych, jest wyłączenie z użytkowania łącznie 20 proc. Lasów Państwowych.
TV Trwam News



