fot. pixabay,com

W Polsce rośnie liczba ognisk ASF

Polscy hodowcy nadal zmagają się z Afrykańskim Pomorem Świń. „Nasz Dziennik” informuje, że tylko w tym tygodniu potwierdzono czterdzieści pięć nowych ognisk choroby.

Pojawiły się one na terenach, które dotychczas były wolne od wirusa. Ogniska ASF odnotowano m.in. w województwach: dolnośląskim, lubelskim, lubuskim, opolskim, podlaskim, pomorskim, świętokrzyskim, wielkopolskim i zachodniopomorskim.

Wiceprzewodniczący rolniczej „Solidarności”, Edward Kosmal, zaalarmował, że hodowcy trzody chlewnej są zrozpaczeni. Dodał, iż stada w tzw. strefie czerwonej są wybijane, a wielu gospodarzy ma problemy ze sprzedażą świń.

Rolnicy dostają odszkodowanie, ale wraz z likwidacją stada kończy się dalsza produkcja. Ci rolnicy, którzy są w strefie żółtej, mają problem ze zbytem swojej trzody. Wiadomo, iż jest to rynek prywatny, że nie ma żadnej interwencji państwa. Uważamy, żeby w każdym województwie była ubojnia pod nadzorem Skarbu Państwa w porozumieniu z samorządami, aby w tych sytuacjach awaryjnych pomóc rolnikom – powiedział Edward Kosmal.

Edward Kosmal wskazał, że dziki zaczynają nabierać pewnej odporności na ASF, dlatego potrzebny jest ich odstrzał. Takie rozwiązanie wprowadziły m.in. Holandia i Belgia.

Wiceprzewodniczący rolniczej „Solidarności” zauważył, że jeśli rząd nie podejmie żadnej interwencji w tej sprawie, to kolejne hodowle mogą zostać zlikwidowane.

RIRM

drukuj