Partie polityczne szukają najlepszych kandydatów na urząd prezydenta
Ruszyła giełda nazwisk w wyborach prezydenckich. Rządząca koalicja prawdopodobnie nie wystawi wspólnego kandydata. Wśród ugrupowań opozycyjnych pojawił się pomysł prawyborów, tak aby wyłonić wspólnego prawicowego kandydata.
W przyszłym roku kończy się kadencja prezydenta Andrzeja Duda. Politycy wszystkich opcji politycznych zdają sobie sprawę, że stawka tych wyborów jest naprawdę duża.
– Jest sprawą absolutnie ważną dla Polski, żeby prezydent nie był związany z Platformą Obywatelską po najbliższych wyborach. Skala nonszalancji, braku planów w rządzeniu, manipulacji, pokazuje, że to jest bardzo istotne, żeby prezydent był związany z opozycją – mówił wicemarszałek Sejmu z Konfederacji, Krzysztof Bosak.
Konfederacja jest gotowa na kilka wariantów startu wyborach.
– Jesteśmy gotowi na wariant rywalizacji z PiS o wejście do drugiej tury. Jesteśmy gotowi na wariant rywalizacji wspólnej opcji patriotycznej po prawyborach prezydenta wolnej Polski i rywalizacji przede wszystkim z obozem rządzącym – zaznaczył Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu, Konfederacja.
Jeżeli wariant prawyborów na prawicy nie przejdzie, to Konfederacja prawdopodobnie postawi na Sławomira Mentzena. PiS odrzuca pomysł prawyborów.
– Nam się ten pomysł nie podoba. Jako największe środowisko na opozycji – bo jeśli popatrzymy na wyniki ostatnich wyborów parlamentarnych, to zdobyliśmy trzy razy tyle głosów, ile zdobyła Konfederacja – chcielibyśmy móc wskazać kandydata w tych wyborach – podkreślił Jacek Sasin, poseł PiS, były wicepremier, minister aktywów państwowych.
PiS jest otwarte na rozmowy, ale po pierwszej turze.
– Zakładamy, że będzie druga tura w tych wyborach. Żadne przesłanki nie wskazują, żeby wybory miały się rozstrzygnąć w pierwszej turze i wtedy będzie czas, żeby takie porozumienie zawrzeć. Oczywiście uważam, że najważniejsze jest dla całego środowiska prawicowego jest to, by zatrzymać kandydata „Koalicji 13 grudnia” – powiedział Jacek Sasin.
Taki obrót sprawy nie jest zaskoczeniem dla redaktora Roberta Popielewicza z „Naszego Dziennika”.
– Konfederacja może szukać różnych pomysłów, żeby rozpychać się na tej scenie. PiS – póki co – ma większe poparcie i raczej nie będzie chciał stawać do prawyborów z kandydatem Konfederacji czy innych mniejszych ugrupowań prawicowych – zauważył red. Robert Popielewicz, redaktor „Naszego Dziennika”.
W PiS trwają poszukiwania najlepszego kandydata. Według medialnych doniesień największe szanse na nominacje mają Zbigniew Bogucki i Karol Nawrocki. Na liście potencjalnych kandydatów jest także Mateusz Morawiecki, Mariusz Błaszczak, Patryk Jaki, Przemysław Czarnek czy Tobiasz Bocheński. Rządząca koalicja nie ma jeszcze pomysłu na start. Nie wiadomo czy wystawi wspólnego kandydata.
– Dla tych mniejszych partii w rządzie oznacza być albo nie być. To wycofanie się już przed pierwszą turą byłoby takim małym samobójstwem, bo to wyklucza ich z tej debaty i potwierdza, że są tylko przystawkami dla Donalda Tuska – mówiła red. Aneta Przysiężniuk-Parys, redaktor „Naszego Dziennika”.
Donald Tusk zarzekał się, że nie wystartuje.
– Nie będę kandydował, nie zamierzam kandydować – powiedział Donald Tusk.
Wszystko wskazuje na to, że kandydatem PO będzie Rafał Trzaskowski. Na giełdzie nazwisk jest też Radosław Sikorski.
Z kolei prezes PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz, deklaruje, że jest gotów do wystawienia wspólnego koalicyjnego kandydata pod warunkiem, iż będzie to Szymon Hołownia.
TV Trwam News




