A. Mularczyk domaga się reakcji rządu na wypowiedź byłego szefa niemieckiego wywiadu oskarżającą Polskę o pomoc w wysadzeniu Nord Stream
Europoseł Arkadiusz Mularczyk z Prawa i Sprawiedliwości wezwał polskie władze do szybkiej reakcji na niedopuszczalną wypowiedź byłego szefa niemieckiej Federalnej Służby Wywiadu. August Hanning w niemieckich mediach zasugerował, że atak na gazociąg Nord Stream odbył się przy wsparciu Rzeczypospolitej i za aprobatą prezydentów Ukrainy i Polski.
Były szef niemieckiej Federalnej Służby Wywiadu, August Hanning, powiedział w niemieckich mediach, że wysadzenie gazociągu Nord Stream miało miejsce przy wsparciu Polski oraz z aprobatą prezydentów Andrzeja Dudy i Wołodymyra Zełenskiego. Co więcej, zdaniem byłego szefa BND, Niemcy powinny rozważyć wystąpienie do władz obu krajów o odszkodowanie.
‼️ Na antenie niemieckiej Die Welt były szef BND mówi o tym, że to Polska i Ukraina wysadziły Nord Stream, a decyzja w tej sprawie zapadła na nawyższych szczytach władzy.
W związku ze skanadaliczną wypowiedzią Augusta Hanninga, byłego szefa niemieckiej Federalnej Służby Wywiadu… pic.twitter.com/MkZcJau0mr
— Arkadiusz Mularczyk MEP (@arekmularczyk) August 15, 2024
To skandaliczna i nieuprawniona wypowiedź, która szkodzi Polsce na arenie międzynarodowej – ocenił były wiceminister spraw zagranicznych, Arkadiusz Mularczyk.
Dlatego – jak dodał europoseł PiS – polskie władze powinny natychmiast zareagować.
– Dlatego też uważam, że takie wypowiedzi nie powinny mieć miejsca, że rząd Niemiec powinien je zdementować i powinien się absolutnie odciąć od wypowiedzi byłego szefa BND. Dlatego też uznałem, że należy zaapelować za pośrednictwem mediów społecznościowych do polskiego MSZ, żeby ambasador Niemiec został wezwany do ministerstwa i żeby przedstawić mu odpowiednie stanowisko władz polskich. Pozostawienie takiej wypowiedzi bez reakcji polskiego rządu, bez reakcji polskiego MSZ, stawia Polskę w niedobrym świetle: jako państwo, które w relacjach międzynarodowych posługuje się metodami terrorystycznymi. W mojej ocenie są to wypowiedzi zupełnie nieuprawnione – mówił Arkadiusz Mularczyk.
Do wypowiedzi byłego szefa niemieckiego wywiadu odniósł się też prezydencki minister, Wojciech Kolarski. Powiedział on, że Polska nie zna szczegółów postępowania prowadzonego przez stronę niemiecką dotyczącego wysadzenia gazociągów Nord Stream. Minister zaznaczył, że prezydent o sprawie dowiedział się w kontekście Europejskiego Nakazu Aresztowania skierowanego przez stronę niemiecką do strony polskiej. Nakaz wystosowano w lipcu i dotyczył obywatela Ukrainy, podejrzanego o wysadzenie gazociągu. Polscy śledczy odpowiedzieli, że wskazanej osoby nie ma na terenie Polski. Do uszkodzenia Nord Stream doszło 26 września 2022 roku. Udziałowi Ukrainy w tych zamachach zaprzecza także administracja Wołodymyra Zełenskiego. Wiele krajów wielokrotnie krytykowało projekt i ostrzegało przed geopolitycznymi konsekwencjami ominięcia Europy Wschodniej w tranzycie surowca.
RIRM



