Sprawa Campusu Polska Przyszłości trafi do prokuratury – w tle finansowanie wydarzenia z zagranicznych środków
Prawo i Sprawiedliwość kieruje sprawę Campus Polska Przyszłości organizowanego przez Rafała Trzaskowskiego, wiceprzewodniczącego Platformy Obywatelskiej, do prokuratury. Chodzi o finansowanie wydarzenia z zagranicznych środków. W zeszłym roku Campus Polska Przyszłości odbył się w czasie kampanii wyborczej do parlamentu.
Campus Polska Przyszłości to coroczne kilkudniowe wydarzenie w Olsztynie organizowane przez wiceszefa PO, prezydenta Warszawy, Rafała Trzaskowskiego.
– Chcemy przede wszystkim porozmawiać i zastanawiać się nad tym, jak wspólnie zaplanować przyszłość – mówił polityk w 2021 roku.
Pierwsza impreza zgromadziła ponad tysiąc osób. To na tym wydarzeniu poseł Sławomir Nitras z Platformy Obywatelskiej wypowiedział bulwersujące słowa o katolikach.
– Musimy was opiłować z pewnych przywilejów, bo jeżeli nie, to znowu podniesiecie głowę – stwierdził poseł PO.
Na ubiegłorocznej – trzeciej – edycji było już 1300 uczestników. Wśród prelegentów znaleźli się m.in. ambasador USA, Mark Brzezinski, i były premier Belgii, Guy Verhofstadt. Campus Polska Przyszłości odbywał się niespełna dwa miesiące przed wyborami parlamentarnymi. Na spotkaniu szef PO, Donald Tusk, prezentował, jakie plany ma jego partia.
– Będziemy za prawami kobiet, w tym w tak kontrowersyjnej sprawie, jak aborcja do 12. tygodnia – oznajmił w sierpniu 2023 r. lider ówczesnej opozycji, Donald Tusk.
W przyszłym tygodniu rozpocznie się czwarta edycja wydarzenia. W Olsztynie pojawią się unijni politycy wspierający rząd Donalda Tuska – szefowa Parlamentu Europejskiego, Roberta Metsola, i wiceszefowa Komisji Europejskiej, Vera Jourova.
Campus Polska Przyszłości od samego początku miał promować ówczesną opozycję, a dziś rządzących – podkreślił prawnik, Marcin Jakóbczyk.
– Tu chodziło po prostu o pewną tubę propagandową, tubę polityczną, o tworzenie pewnej kampanii wyborczej na przestrzeni nie tylko roku wyborczego, ale też lat poprzednich – zauważył ekspert.
Prawo i Sprawiedliwość wskazuje, że Campus Polska Przyszłości wykorzystano w ubiegłym roku na rzecz kampanii wyborczej.
Partia złożyła zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa dotyczące źródeł finansowania Campusu – powiedział poseł PiS, Zbigniew Kuźmiuk.
– Sprawa Campusu jest tu rzeczą ewidentną, co więcej, tu mamy do czynienia z finansowaniem kampanii wyborczej Platformy Obywatelskiej ze źródeł zagranicznych, co jest wprost zabronione polskim prawem – mówił polityk.
Politycy Platformy Obywatelskiej odrzucają oskarżenia opozycji.
– To jest oczywiście odgryzanie się za nieprawidłowe finansowanie przez PiS kampanii wyborczej. Jestem przekonany, że Rafał Trzaskowski i Campus ma wszystko w porządku w papierach – stwierdził wiceminister funduszy i polityki regionalnej, Jacek Karnowski.
Campus co roku finansuje Fundacja Konrada Adenauera, czego nie ukrywa Rafał Trzaskowski. Niemiecka organizacja pozarządowa od lat jest powiązana z politykami PO. Jej polskim partnerem jest Fundacja Roberta Schumana promująca integrację z Unią Europejską.
– Fundacja Adenauera jest fundacją, która udziela wsparcia pewnym inicjatywom obywatelskim, które są bliżej liberalnego skrzydła – podkreślił politolog, dr Tomasz Lisowski.
Poseł Marek Sawicki z PSL zauważył, że kontrola prokuratury i ewentualna decyzja sądu zakończą wszelkie spekulacje.
– Od tego jest prokuratura, żeby każde zawiadomienie prześledziła. Ja z niesmakiem patrzę na ten cały korowód dotyczący rozliczeń PiS, bo wolałbym, żebyśmy przestali o tym gadać, żeby nie było tyle publicystyki – mówił polityk.
Państwowa Komisja Wyborcza przyjęła sprawozdanie Koalicji Obywatelskiej, natomiast do 29 sierpnia przełożyła rozpatrzenie sprawozdania Prawa i Sprawiedliwości. Wątpliwości budzi m.in. wykorzystywanie pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości i pikniki 800 plus organizowane w czasie kampanii wyborczej.
– Rząd „Koalicji 13 grudnia” wszelkimi możliwymi sposobami, naciskami politycznymi dąży do tego, żeby nie zatwierdzić sprawozdania PiS i siłą rzeczy pozbawić tę partię subwencji – ocenił prawnik, Marcin Jakóbczyk.
PiS grozi utrata 75 proc. z blisko 26-milionowej rocznej subwencji.
TV Trwam News



