fot. PAP/EPA

Atak na konwój Organizacji Narodów Zjednoczonych w Libanie

Sytuacja na granicy izraelsko-libańskiej zaostrza się. W sobotę w godzinach wieczornych doszło do ataku na konwój Organizacji Narodów Zjednoczonych w Libanie.

Tymczasowe Siły Zbrojne ONZ działają na południu Libanu od 1978 roku. Tym samym jest to jedna z najdłużej działających misji pokojowych ONZ. Zapewnia mieszkańcom m.in. bezpłatną opiekę medyczną.

– Idziemy do Centrum Spraw Społecznych, aby poddać się leczeniu u lekarza UNIFIL. Jesteśmy wdzięczni, że przybyli tutaj w tych trudnych okolicznościach, kiedy jesteśmy bombardowani – mówiła mieszkanka Libanu.

W sobotę w godzinach wieczornych doszło do ataku rakietowego. Uszkodzony został pojazd należący do tej organizacji. Szczegóły ataku są wciąż badane. Zagrożonych było łącznie ośmiu żołnierzy: sześciu Irlandczyków i dwóch Polaków. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że żaden z polskich żołnierzy biorący udział w patrolu nie odniósł obrażeń.

„Obaj żołnierze PKW UNIFIL bezpiecznie powrócili do bazy. DO RSZ zapewnia, że sytuacja bezpieczeństwa w rejonie stacjonowania Polskiego Kontyngentu Wojskowego UNIFIL jest monitorowana w sposób ciągły, a obowiązujące środki bezpieczeństwa dostosowywane są do bieżącej sytuacji operacyjnej” – czytamy w mediach społecznościowych Dowództwa Operacyjnego.

UNIFIL również zapewnia, że będzie kontynuował działania w tym rejonie.

 „Siły pokojowe z 49 krajów wykonują ponad 400 codziennych działań mających na celu zmniejszenie napięć. Nadal jesteśmy zaangażowani w przestrzeganie rezolucji 1701 i podkreślamy potrzebę rozwiązań dyplomatycznych” – tłumaczył UNIFIL na jednym z portali społecznościowych.

Tych na razie nie widać, a napięcia na Bliskim Wschodzie rosną. Z medialnych doniesień wynika, że Iran jest gotowy do pełnoskalowego ataku na Izrael.

TV Trwam News

drukuj