Nie ustają rosyjskie ataki na Ukrainę
Rosja nie ustaje w atakach na Ukrainę. W ciągu ostatnich godzin celem był szczególnie obwód doniecki. W odparciu ostrzałów mają pomóc Ukrainie samoloty F-16.
Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, poinformował, że piloci ukraińskich sił powietrznych zaczęli używać F-16 w operacjach na niebie.
– Zrobiliśmy to. Jestem dumny z naszych chłopaków, którzy opanowali te odrzutowce i już zaczęli ich używać dla naszego kraju – mówił Wołodymyr Zełenski.
Zaznaczył, że otrzymanie samolotów oznacza przejście ukraińskich wojsk powietrznych na nowy etap obrony. To kluczowy transfer w obliczu narastających ostrzałów ze strony rosyjskiej. Ostatnie dni to wzmożony atak części obwodu donieckiego. Z terenów intensywnie ostrzeliwanych ewakuowano blisko 800 dzieci. To także atak rosyjskich dronów na siedem obwodów Ukrainy.
,,Wszystkie wrogie drony zostały zestrzelone przez mobilne grupy strzeleckie Sił Obrony Ukrainy, jednostki rakiet przeciwlotniczych i środki walki elektronicznej Sił Powietrznych” – zaznaczył dowódca Sił Powietrznych Ukrainy, gen. Mykoła Ołeszczuk.
Do kolejnych ostrzałów doszło w nocy w stolicy Ukrainy. Słychać było kilka wybuchów, jednak władze uspokajały, że było to spowodowane działaniem obrony powietrznej. Odłamki spadających pocisków i dronów uszkodziły kilka budynków i dwie stacje benzynowe. Myśliwce F-16 mają zapobiegać właśnie takim atakom z nieba. Choć na razie samolotów nie jest wystarczająco dużo, prezydent Wołodymyr Zełenski zapewnił, że pierwsza dostawa nie była ostatnią.
– Pozytywną rzeczą jest to, że spodziewamy się dodatkowych myśliwców F-16 – wyjaśnił.
Tylko w ciągu ostatniej doby na froncie doszło do 124 starć bojowych i blisko 5 tys. ostrzałów na ukraińskie jednostki wojskowe oraz miasta.
TV Trwam News



